Spis treści
- Mini Cooper Clubman generacji R55 dziś wyróżnia się z tłumu
- Ładne i mało używane egzemplarze można kupić już za 30 tysięcy złotych
- Pod maską pracuje 175-konny silnik 1.6 Turbo (R4)
Ładne i mało używane Mini za niewielkie pieniądze

Mini wywołało sporo dyskusji wprowadzając na rynek w 2007 roku model Clubman R55. Samochód miał bardzo charakterystyczną sylwetkę kombi /shooting brake z asymetrycznymi drzwiami i dwuskrzydłowymi drzwiami bagażnika, przypominającymi lodówkę. Do tego po stronie pasażera pojawiły się dodatkowe, małe drzwi.
Rzecz jasna samochód nie każdemu przypadł do gustu. Ale dziś wyróżnia się z tłumu, a za niewielkie kwoty, za jakie można go kupić, stanowi ciekawą alternatywę dla bardziej popularnych kompaktów. Tym bardziej, że Mini charakteryzuje się sztywnym zawieszeniem i bezpośrednim układem kierowniczym. Wersja Cooper S, którą również możemy trafić w tej kwocie, wyróżnia się centralnie umieszczonym podwójnym wydechem i sportowymi akcentami stylistycznymi.
Pod maską wszystkich modeli pracuje 1,6-litrowy, turbodoładowany, czterocylindrowy silnik spalinowy. Jednostka generująca 175 koni mechanicznych (wersje po liftingu 184 KM) była opracowana wspólnie przez BMW i koncern PSA. Sprint od 0 do 100 km/h zajmie mu 7,6 sekundy, a moc przesyłana jest na przednią oś.

Bardziej praktyczny niż zwykły hatchback
Mini Cooper Clubman to ciekawa propozycja stanowiąca pomost między kombi, a hatchbackiem. Bardzo niszowy egzemplarz można znaleźć dziś za wyjątkowo atrakcyjne pieniądze. Ten konkretny egzemplarz, który niedawno pojawił się na portalu Bring a Trailer, ma piękny kolor British Green Metallic, skórzaną tapicerkę, szyberdach, czy 16-calowe felgi.
W kabinie nie mogło zabraknąć też sportowych foteli, tempomatu, czy automatycznej klimatyzacji. Samochód z 2009 roku ma też zaledwie 49 000 kilometrów przebiegu. W zeszłym roku Mini przeszło kompleksowy przegląd i serwis z wymianą tarcz, klocków i innych elementów. Mimo to, jego cena wyniosła okrągłe 30 000 złotych.
