Policja chciała wrobić kierowcę w uszkodzenie ich radiowozu. Trochę się przeliczyli!

Policja chciała wrobić kierowcę w uszkodzenie ich radiowozu. Trochę się przeliczyli!

Policja wlepi wyższe mandaty

Podaj dalej

Policjanci ze Świebodzina chcieli wyjść na cwaniaków, ale finalnie wyszli na… A, szkoda nawet gadać. Czterech funkcjonariuszy chciało wrobić kierowcę w uszkodzenie radiowozów. Na szczęście ta sztuka im się nie udała i teraz policjanci staną przed sądem. Prokurator Rejonowy już postawił im kilka zarzutów w tej sprawie.

Policja chciała wrobić kierowcę w uszkodzenie ich radiowozu. Na szczęście nie trafili na jelenia i dowiemy się prawdy

Piraci drogowi będą płacić tysiące złotych
fot. Policja Świętokrzyska

Policjanci drogówki usłyszeli zarzuty składania fałszywych zeznań, tworzenia fałszywych dowodów oraz przekroczenia swoich uprawnień. Teraz grozi im kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia w ich sprawie został skierowany już do sądu. Nareszcie funkcjonariuszy, którzy przekraczają swoje uprawnienia spotka sprawiedliwa kara.

Akt oskarżenia, o którym mówimy dotyczy sytuacji z 2019 roku, kiedy to w policyjnym radiowozie została uszkodzona przednia szyba. Żaden z funkcjonariuszy oczywiście nie chciał za to ponieść odpowiedzialności, dlatego też postanowili poszukać kogoś, kogo wrobią w całe to zdarzenie. Liczyli, że z kwoty polisy uda im się pokryć koszty uszkodzonej szyby. Trochę się przeliczyli!

Policjanci myśleli, że są sprytni, ale teraz to oni poniosą konsekwencje. To już nie pierwszy raz, kiedy nadużywają swoich uprawnień!

tarfyikator mandatow policja

Znaleźli kierowcę ciężarówki, który wiózł kruszywo. Policjanci poinformowali go, że kamień, który miał wydobyć się spod kół jego auta, uszkodził przednią szybę radiowozu. Wezwano na miejsce zdarzenia nawet specjalnie inny patrol drogówki, który miał za zadanie ustalić, jak doszło do całego zdarzenia. Kierowca ciężarówki został uznany za winnego, ale na szczęście jeleniem nie został. Nie zgodził się z opinią policjantów, a sprawa trafiła do sądu.

Sprawą zainteresowało się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuratura, która miała sporo zastrzeżeń do opinii policjantów. Szybko wyszło na to, że doszło tutaj do fałszerstwa. Teraz odpowiedzą za to, że chcieli swoją winę zrzucić na niewinnego i przypadkowego kierowcę. No i dobrze – takie zachowania trzeba maksymalnie piętnować!

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News