Nowe przepisy to za mało. Pijani kierowcy szaleją na drogach. Szykują się nowe przepisy?!

Nowe przepisy to za mało. Pijani kierowcy szaleją na drogach. Szykują się nowe przepisy?!

piwo alkohol kierowca

Podaj dalej

Ze statystyk polskiej policji wynika, że w samym lipcu zatrzymano aż 9 018 pijanych kierowców. Mimo że wypadków drogowych było mniej niż w zeszłym roku, to wakacje w tym roku wcale nie są bezpieczne. Co więcej, dane z drugiego kwartału 2022 roku również dają do myślenia.

Wciąż jest światło w tunelu, lecz kierujących pod wpływem przybywa

Między 1, a 27 lipca zostało spisanych 1 758 wypadków drogowych. Niestety aż 2 022 osoby odniosły w ich skutek obrażenia, a 128 straciło życie. Choć cały czas nie wygląda to najlepiej, w porównaniu z poprzednim rokiem zanotowano o 29 proc. mniej wypadków oraz rannych.

Do złych wieści zalicza się fakt, że liczba kierujący po spożyciu alkoholu wzrosła o 5 proc., dobijając do 9 018. Trend ten widoczny jest nie tylko w wakacje, bo już w styczniu dawał o sobie znać. Dodatkowo jak było można się spodziewać najwięcej przypadków zatrzymań pijanych kierowców było w weekendy i to co najmniej 1 000.

Drugi kwartał bieżącego roku to prawdziwy dramat. Ilość pijanych kierowców wzrosła o ponad połowę

alkomat alkohol samochód zapłon silnik
fot. pixabay

W niedzielę 5 czerwca padł pierwszy rekord, mianowicie zatrzymano aż 500 nietrzeźwych kierowców, czyli o 114 więcej niż w Sylwestra. Rozpoczynający wakacje weekend, 25-26 czerwca, wypadł najgorzej. Wliczając poniedziałek doszło do 1 371 sytuacji, w których prowadzący samochodem miał we krwi ponad 0,2 promila.

Liczba pijanych kierowców z pierwszego kwartału wzrosła z 18 002 do 27 455 w drugim kwartale, czyli o 52 proc. Ponadto zeszłoroczny drugi kwartał wypadł o niebo lepiej, bo aż 31 proc. mniej takich przypadków. Na szczęście wypadków, a tym samym rannych i zabitych w tym roku było mniej.

,,Im cieplejszy miesiąc, tym więcej kierowców prowadzących po alkoholu. Z policyjnych statystyk widać, że sytuacja najgorsza jest w weekendy. Można założyć, że w dużej mierze to powroty ze spotkań i imprez, na których nie zabrakło napojów z procentami. Wielu z zatrzymanych mogło się wydawać, że po jednym piwie lub drinku są już trzeźwi. To tak zwana nieświadoma nietrzeźwość, która jest wyjątkowo niebezpieczna zarówno dla kierującego, będącego wciąż pod wpływem alkoholu, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego za kierownicę należy wsiadać tylko wtedy, kiedy ma się absolutną pewność co do swojego stanu. Zagwarantuje ją badanie dobrej jakości alkomatem osobistym, który nie tylko w wakacje, może uratować nasze życie lub zdrowie i uratować przed słonym mandatem” – tłumaczy Hunter Abbott, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego z firmy AlcoSense.

Grzechem byłoby nie przypomnieć o tym, że za jazdę po spożyciu alkoholu od stycznia tego roku grozi mandat w wysokości co najmniej 2 500 zł. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku, kiedy we krwi delikwenta znajduje się od 0,2 do 0,5 promila alkoholu. Co ciekawe, kierowanie samochodem powyżej 0,5 promila kosztować będzie od 5 000 aż do 60 000 zł. Śmiało można powiedzieć, że przy takiej kwocie mandatu lepiej zastanowić się parę razy, zanim wejdziemy do samochodu pod wpływem.

Pijani kierowcy mnożą się na potęgę. Coraz ostrzejsze przepisy są wynikiem głupoty Polaków

17 września 2022 roku pojawią się kolejne zaostrzenia przepisów, które mają na celu stłumić jazdy pod wpływem alkoholu. Aby skutecznie temu zadziałać, osoby decydujące się na jazdę po pijaku otrzymywać będą maksymalną liczbę 15 punktów karnych.

Dodatkowo warto przypomnieć zainteresowanym, że w Sejmie przegłosowano już nowelizację przepisów. Czego dokładnie ma to dotyczyć? Otóż kiedy kierowca zostanie zatrzymany podczas jazdy, a w jego krwi znajdować się będzie 1,5 promila alkoholu jego samochód może zostać skonfiskowany. W przypadku spowodowania wypadku czeka również taką osobę utrata mienia.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News