Niestety, zapowiada się ciąg dalszy podwyżek cen paliw. "Taniej nie będzie"

Niestety, zapowiada się ciąg dalszy podwyżek cen paliw. "Taniej nie będzie"

paliwo

Podaj dalej

Wiele wskazuje na to, że to nie koniec podwyżek, jeśli chodzi o ceny paliw. Przed świętami w okolicach listopada, według ekspertów, możemy spodziewać się kolejnych podwyżek, jeśli chodzi o ceny benzyny, diesla i LPG. Benzyna Pb95 ma osiągnąć cenę ponad 6 złotych za litr, a to niestety nie koniec złych informacji.

Eksperci nie mają wątpliwości – zapowiada się ciąg dalszy podwyżek, jeśli chodzi o ceny paliwa

e10-fuel-nowe paliwo
Getty Images

Od września kierowcy cały czas obserwują wzrost cen paliwa, diesla i autogazu. Takich podwyżek nie było od 2021 roku. A jeśli spojrzymy chociażby na sytuację diesla, który podrożał przez ostatni miesiąc o niemal 30 groszy, to mamy całkowity obraz nieciekawej sytuacji na rynku. Według ekspertów taniej niestety nie będzie. Powinniście się nastawić na kolejne podwyżki.

„Taniej nie będzie. Kierunek jest wzrostowy, jeśli chodzi o podwyżki cen paliw” – powiedział w rozmowie z money.pl analityk rynku paliw E-Petrol, Grzegorz Maziak. Wtóruje mu w tym Jacek Tomkowicz, który dodał żartobliwie, że jeśli „ceny utrzymają się do świąt, to na prezent świąteczny trzeba będzie kupić karnister benzyny, owinięty kokardą”. Niestety, takie aktualnie mamy czasy.

Cena ropy cały czas drożeje, a wartość naszej waluty nie umacnia się w żaden sposób. To jakaś masakra…

e10-nowe paliwo uk
Getty Images

Jeśli cena za ropę Brent w dalszym ciągu utrzyma aktualnie utrzymującą się tendencję wzrostową, a nasza waluta nie wzmocni się w żaden sposób, to nie ma żądnych szans na poprawę. Wiele wskazuje na to, że jeszcze przed końcem tego roku za litr paliwa będziemy musieli płacić koło 7 złotych za litr. A to powolnym krokiem doprowadzi do totalnego zrujnowania stanu naszych kieszeni… Nie pozostaje nic innego, jak chyba tylko modlić się o zmianę aktualnego stanu rzeczy.

źródło: e-petrol.pl + money.pl

Przeczytaj również