
Przed ostatnią rundą Rosell i Paulsen mieli na koncie taką samą ilość punktów, jednak w trakcie pierwszego wyścigu to urzędujący mistrz okazał się górą. Po starcie z drugiego pola udało mu się pokonać swojego rodaka, Mikela Azcone i finiszować 3,3 sekundy przed nim. Podium, podobnie jak w czasówce, uzupełnił Niels Langeveld. Paulsen natomiast przebił się z dziewiątego pola na czwarte miejsce, co jednak nie jest dobrą wiadomością, gdyż oznacza to, że w niedzielnym wyścigu będzie musiał wygrać przy założeniu, że jego główny rywal przyjedzie na pozycji piątej lub niższej.
