Wracamy do Holandii po 36 latach

Przejdź do dyskusji

Wracamy do Holandii po 36 latach

Wracamy do Holandii po 36 latach

Wakacyjna przerwa w Formule 1 za nami i zespoły wraz z zawodnikami od razu mocnym akcentem przystępują do wznowienia walki. Po kuriozalnym GP Belgii nie ma chwili wytchnienia i już w ten weekend stawka powróci do Holandii.

Niderlandy musiał czekać aż 36 lat, by Formuła 1 powróciła na ich terytorium. Najlepszych na świecie podobnie jak przed laty będzie gościł tor w Zandvoort, który powstał tuż po wojnie. Początkowo stanowił połączenie właściwego obiektu z drogami publicznymi i wił się wokół nadmorskich wydm. Pierwsze grand prix zorganizowano w 1948 roku. Zwycięzcą został pochodzący z obecnej Tajlandii Prince Bara, który prowadził Maserati.

Formuła 1 pierwszy raz zagościła w Zandvoort w 1952 roku. Na kartach historii zapisał się jadący Ferrari Alberto Ascari. Z niewielkimi przerwami holenderskie miasteczko organizowało rundę mistrzostw świata do 1985 roku. Rekordzistą pod względem liczby triumfów jest Jim Clark, który odniósł cztery zwycięstwa. Brytyjczyk zostawił rywali za plecami w 1963, 1964, 1965 i 1967 roku. Wśród konstruktorów dziewięć zwycięstw ma Ferrari. Ford z dziesięcioma triumfami jest najlepszy wśród dostawców silników.

Obecna nitka toru mierzy 4259 metrów i składa się z czternastu zakrętów. Największym wyzwaniem będą zakręty oznaczane numerami 3 i 14, których nachylenie wynosi 19 stopni. Dla porównania zakręt owalu Indianapolis, gdzie przed laty rywalizowała stawka F1 ma „jedynie” dziewięć stopni.

O odzyskanie fotela lidera klasyfikacji sezonu z pewnością będzie chciał przed własną publicznością powalczyć Max Verstappen. Do prowadzącego Lewisa Hamiltona traci jedynie trzy punkty. Pechową passę będzie chciał obrócić też zespół Alfa Romeo Racing. Nowy dla wszystkich tor sprawia, że szanse są wyrównane.

Zawodnicy będą rywalizować według klasycznego harmonogramu weekendu. Piątek będzie stał pod znakiem niezwykle ważnych na nowym torze dwóch treningów. Pierwsza z godzinnych sesji rozpocznie się o 11:30. Drugą zaplanowano na 15:00. W sobotę ostatnia godzina przygotowań rozpocznie się o 12:00.

Walka o pierwsze pole startowe rozpocznie się w sobotę o 15:00. Wyścig rozpocznie się o tej samej godzinie. Na nieszczęście prognozy pogody ponownie przewidują opady deszczu, więc każda z sesji może zadecydować o końcowych wynikach.

Przeczytaj również