To już jest koniec. Zagraniczny finał walki o tytuły

Przejdź do dyskusji

To już jest koniec. Zagraniczny finał walki o tytuły

To już jest koniec. Zagraniczny finał walki o tytuły

Sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski dobiega końca i już w ten weekend poznamy ostateczne rozstrzygnięcia związane z krajową batalią. Rywalizację zakończymy u naszych południowych sąsiadów na trasach Rajdu Koszyc.

Historia imprezy sięga już 1971 roku. Pierwsza edycja zaliczana była do mistrzostw Słowacji. Najlepsi okazali się Julius Ivan i Jan Mertinak w Skodzie 110L. W 1982 roku rajd zyskał na znaczeniu i pojawił się w kalendarzu czempionatu Czechosłowacji. Korzystając ze Skody 130 RS najlepsi byli Pavel Valousek senior i Karel Jiratko.

Rajd Koszyc okazał się na tyle popularny i dobrze organizowany, że z czasem stanowił również rundy innych krajów. Jako pierwsi w 1996 roku zawitali Węgrzy. W latach 1997-2003 wydarzenie stanowiło rundę mistrzostw Europy ze współczynnikiem 2. Historycznymi triumfatorami rywalizacji na europejskim poziomie zostali Laszlo Ranga senior i Erno Buki w Subaru Imprezie 555.

W 2010 roku impreza pierwszy raz została dołączona do kalendarza mistrzostw Polski. Najlepsi w klasyfikacji generalnej byli wówczas Bryan Bouffier i Xavier Panseri w Peugeocie 207 S2000. Rok później ostatnie zwycięstwo w RSMP na Słowacji odniósł Michał Sołowow. W 2012 roku ostatni raz zawodnicy walczący w mistrzostwach Polski mogli zmierzyć się z tymi odcinkami. Najszybsi byli Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran w Subaru Imprezie R4.

Aż czterech kierowców może pochwalić się czterema triumfami w Koszycach. Do tego grona w tym roku będzie mógł dołączyć Grzegorz Grzyb. Polak zaliczy również siódmy start, co jest drugim wynikiem wszech czasów. Na podium aż 25 razy stawał Josef Beres senior.

W tym roku na trasach Rajdu Koszyc powalczy 45 załóg, szesnaście w mistrzostwach Polski. O tytuł w klasyfikacji generalnej powalczą Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk, którzy muszą jedynie przypieczętować sukces. Do zdobycia w Koszycach jest 45 punktów, ich przewaga nad drugim duetem klasyfikacji generalnej wynosi aż 42 punkty. Oznacza to, że już po pierwszym etapie imprezy będziemy mogli poznać mistrzów Polski.

Zdecydowanie ciekawiej zapowiada się walka o tytuł wicemistrzowski. Wojciech Chuchała ma zaledwie siedem punktów przewagi nad świetnie spisującym się w ostatnich rajdach Kacprem Wróblewskim i Tomaszem Kasperczykiem. Kierowca ORLEN Team był drugi na Rajdzie Śląska i wygrał Rajd Świdnickim-Krause, co pokazuje, że jest obecnie w świetnej formie. Matematyczne szanse na wicemistrzostwo mają także Sylwester Płachytka i Adrian Chwietczuk.

W tym roku załogi powalczą na dziesięciu odcinkach specjalnych o łącznej długości 129 kilometrów. Pierwszy dzień będzie składał się z dwóch powtarzanych prób. Pętlę stworzą odcinki Herl’any (13,00 km) i Bogota (18,45 km). Na drugi etap zaplanowano trzy powtarzane próby. Walkę rozpocznie najdłuższa próba imprezy: mierzący 23,45 km Jahodna. Drugi w pętli Zlatnik mierzy zaledwie 2,95 km, a rywalizację zakończy oes Ruzin (6,65 km).

Przeczytaj również