Rajd Dakar 2022 zakończony. Koniec morderczej przygody

Przejdź do dyskusji

Rajd Dakar 2022 zakończony. Koniec morderczej przygody

Rajd Dakar 2022 zakończony. Koniec morderczej przygody

Rajd Dakar 2022 już za nami. Teraz pozostaje nam tylko wspominać trwającą dwa tygodnie rywalizację. Zawodnicy pokonali 8404 kilometry, na których rozgrywały się wszelakie dramaty, a inni świętowali triumfy. Tak wyglądał Rajd Dakar.

Sam Sunderland po fascynującym pojedynku jaki stoczył z rywalami na trasie mierzącej 8404 km z przewagą kilku minut wygrał Rajd Dakar 2022 w stawce motocyklistów. Polscy kibice mogą być zadowoleni z postawy Macieja Giemzy i Konrada Dąbrowskiego, którzy ukończyli rywalizację.

Po przejechaniu 8404 kilometrów Sam Sunderland pokonał Pablo Quintanillę o trzy minuty i 27 sekund. Co więcej trzeci Matthias Walkner stracił do zwycięzcy tylko sześć minut i 47 sekund, co pokazuje, że tegoroczna stawka motocyklistów była niezwykle silna i wyrównana. Najmniejszy błąd mógł sprawić, że marzenia nawet o podium legły w gruzach. Czwarty Adrien van Beveren stracił do triumfatora blisko dziewiętnaście minut. Joan Barreda Bort, którego sklasyfikowano na piątym miejscu był wolniejszy od zwycięzcy o blisko 26 minut. Warto zaznaczyć, że mniej niż godzinę do triumfatora straciło dwunastu zawodników!

Maciej Giemza po dobrym drugim tygodniu rywalizacji został sklasyfikowany na osiemnastej pozycji. Do najlepszego Polak stracił blisko dwie i pół godziny. Dla motocyklisty ORLEN Team to drugi najlepszy wynik w karierze. Lepiej poszło tylko w 2020 roku, gdy był siedemnasty. co ciekawsze Giemza startujący w Rajdzie Dakar od 2018 roku dojeżdża do mety tylko w latach parzystych.

Konrad Dąbrowski ukończył rywalizację na 27 miejscu, czym o jedną pozycję poprawił zeszłoroczny rezultat. Ponadto Polak stanie na najniższym stopniu podium w rywalizacji juniorów. W niej najlepszy okazał się debiutant Mason Klein.

Nasser Al-Attiyah, który rywalizuje na Rajdzie Dakar od 2004 roku wygrał tegoroczną edycje imprezy w samochodowej stawce i wzbogacił swoje CV o czwarty triumf. Kuba Przygoński w debiucie za kierownicą Mini znalazł się na szóstej pozycji, pierwszej w klasie aut z napędem na jedną oś!

Katarczyk bez wątpienia był najlepszym kierowcą tegorocznej rywalizacji. Za kierownicą zmodyfikowanej Toyoty Hilux nie miał takich problemów jak przed rokiem i świetnie wykorzystał broń, którą otrzymał. Czwarty triumf odniósł pokonując rywali o blisko 28 minut. Na drugim miejscu rywalizację zakończył Sebastien Loeb. Dla legendy WRC jest to wyrównanie najlepszego wyniku w historii swoich startów. Drugi był również w 2017 roku. Dodatkowo może pochwalić się trzecim miejscem z 2019 roku.

Najszczęśliwszy wydaje się być Yazeed Al-Rajhi, dla którego to pierwsze podium w karierze. Saudyjczyk na własnym terenie, podobnie jak triumfator, perfekcyjnie wykorzystał Toyotę Hilux. Do zwycięzcy stracił ponad godzinę.

Walka o podium trwała niemal do ostatnich etapów rywalizacji, ale wraz ze zbliżającą się metą sytuacja coraz bardziej krystalizowała się. Ostatecznie z miejscem za czołową trójką muszą pogodzić się Orlando Terranova (+1:27:23), Giniel de Villiers (+1:41:48) i Kuba Przygoński (+1:53:06). Polak w debiucie za kierownicą Mini popełnił kilka mniejszych błędów, które w połączeniu z pechem nie pozwoliły wywalczyć lepszej pozycji. Polak może pochwalić się jednak triumfem w klasie aut z napędem na jedną oś. W niej najgroźniejszy konkurent stracił do kierowcy ORLEN Team blisko 40 minut!

Martin Prokop po problemach na jednym z etapów stracił do zwycięzcy blisko sześć godzin i 45 minut, co dało mu miejsce w trzeciej dziesiątce.

Kamil Wiśniewski został trzecim Polakiem, który za kierownicą quada wywalczył miejsce na podium Rajdu Dakar. Dla zawodnika ORLEN Team to życiowy wynik. Najlepszy był Alexandre Giroud.

Zawodnik ORLEN Team od początku rajdu sumiennie realizował założony przed startem plan, który doprowadził go do miejsca na podium. Dla Polaka to najlepszy wynik w karierze i jeśli przywiązywać się do statystyk za rok powinien być drugi, a za dwa lata pierwszy. W zeszłym roku Polak był czwarty, dwa lata temu piąty, a w 2019 roku szósty. Do triumfatora w tym roku zabrakło blisko dwóch i pół godziny, a do drugiego miejsca zaledwie 6 minut i 14 sekund. Warto zaznaczyć, że do czasu Polaka została dodana piętnastominutowa kara za wymianę silnika.

Najlepszy w tym roku okazał się Alexandre Giroud. Dla Francuza to również pierwsze podium w karierze. W pierwszych dwóch startach był jedenasty, a w 2019 roku czwarty. W 2020 i 2021 roku musiał wycofać się przed zakończeniem rywalizacji. Na drugim miejscu sklasyfikowano Francisco Morena, dla którego był to debiut w imprezie.

Rosjanie za nic mieli swoich konkurentów w stawce ciężarówek i nie patrząc na pozostałych, podbili Arabię Saudyjską. Rywale mogli tylko patrzeć jak ich straty rosną.

Najszybszy był Dmitrij Sotnikow, który o blisko dziesięć minut pokonał Eduarda Nikołajewa. Najniższy stopień podium wywalczył Anton Szibałow. Rosyjską armadę uzupełnił Andriej Karginow, który odrabiał straty po przygodzie na jednym z etapów.

Dla Sotnikowa to drugi triumf z rzędu w Rajdzie Dakar. Nikołajew stanie na podium dziesiąty raz, siódmy w roli kierowcy. Pierwsze trzy miejsca w czołowej trójce wywalczył z Władimirem Czaginem. Szibałow w szóstym starcie wywalczył trzecie podium z rzędu.

Najlepszym z reszty był Janus van Kasteren, którego mechanikiem jest Polak: Darek Rodewald. Do triumfatorów zabrakło im jednak ponad trzech godzin, a do podium blisko dwóch.

Niestety musimy obejść się smakiem w klasie SSV. Polacy, którzy przez cały Rajd Dakar dominowali, ostatecznie wrócą do kraju bez podium! Losy rajdu rozstrzygnęły się na ostatnim etapie!

Dzięki świetnej jeździe na ostatnim oesie Austin Jones o dwie minuty i 37 sekund wyprzedził Gerarda Farresa Guela. Dzisiejszy triumfator Rokas Baciuska awansował na trzecie miejsce i do zwycięzcy stracił piętnaście minut i 18 sekund. Minutę i trzy sekundy za podium znaleźli się Marek Goczał i Łukasz Łaskawiec. Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk zakończyli rywalizację na piątej pozycji tracąc do najlepszego 28 minut i 28 sekund. Do czasu Polaków na przestrzeni całego rajdu została dodana kara 32 minut. Aron Domżała i Maciej Marton po problemach na jednej z prób kończą rywalizację ze stratą ponad siedmiu godzin.

Dla Amerykanina zwycięstwo jest najlepszym wynikiem w karierze. W zeszłym roku był drugi, a w 2020 roku ósmy, drugi w stawce nowicjuszy. Hiszpan stanie na podium trzeci raz. W 2017 roku był trzeci w stawce motocyklistów, a w 2019 roku drugi w stawce SSV. Dla Litwina był to pierwszy start w Rajdzie Dakar.

Marek Goczał czwartym rezultatem poprawił zeszłoroczne ósme miejsce. Michał Goczał rok temu był czwarty.

Przeczytaj również