Czas na kolejny sprint. Świątynia prędkości ugości nas w ten weekend

Przejdź do dyskusji

Czas na kolejny sprint. Świątynia prędkości ugości nas w ten weekend

Czas na kolejny sprint. Świątynia prędkości ugości nas w ten weekend

Po emocjach związanych ze startem Roberta Kubicy w GP Holandii, już w ten weekend czeka nas kolejna rywalizacja w Formule 1. Sprinterski maraton składający się z trzech rund w trzy tygodnie zamknie GP Włoch.

Najbliższe runda mistrzostw świata zostanie zorganizowana na kultowym torze we włoskiej Monzy, a by dodać atrakcyjności rywalizacji drugi raz w tym roku będziemy mogli oglądać zmagania w zmienionym formacie. Zacznijmy jednak od początku.

Legendarny już obiekt w Monzy otwarto trzeciego września 1922 roku. Jest to trzeci, a drugi w Europie stały tor wyścigowy oddany do użytku. Wcześniej powstały jedynie obiekty w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych: Brooklands oraz Indianapolis. Pierwsze GP Włoch zorganizowano w Monzy w 1922 roku. Na kartach historii zapisał się Pietro Bordino, który korzystał z Fiata.

Od 1950 roku Monza jest niemal stałym punktem kalendarza Formuły 1. Pierwszy wyścig rangi mistrzostw świata wygrał kierowca Alfy Romeo: Giuseppe Farina. GP Włoch jeden raz przeniosło się na tor Imola w 1980 roku. Wówczas tor w Monzy przeszedł gruntowną przebudowę.

Rekordzistą pod względem liczby triumfów jest Michael Schumacher, który był najlepszy pięciokrotnie. Wynik Niemca w 2018 roku wyrównał Lewis Hamilton i w tym roku Brytyjczyk ma kolejną szansę, by zostać samodzielnym rekordzistą. Z obecnej stawki F1 zwycięskiego szampana w Monzy smakowali także Sebastian Vettel (2008, 2011, 2013), Fernando Alonso (2007, 2010), Charles Leclerc (2019) i Pierre Gasly (2020). Wśród konstruktorów i producentów silników niedoścignione jest Ferrari, które ma odpowiednio 20 i 21 triumfów.

Dobre wspomnienia z Monzą mają również polscy kibice. W swoim trzecim starcie w Formule 1 Robert Kubica w 2006 roku wywalczył pierwsze podium. Ówczesny kierowca BMW Saubera stanął na trzecim stopniu. Lepsi byli Michael Schumacher i Kimi Raikkonen. Wynik ten Polak powtórzył w 2008 roku, ale wówczas do wyścigu ruszał dopiero z jedenastego pola startowego. Lepsi byli rozpoczynający batalię z pierwszej linii: Sebastian Vettel i Heikki Kovalainen.

Podobnie jak na Silverstone, również we Włoszech będziemy świadkami zmienionego harmonogramu rywalizacji. Po piątkowym godzinnym treningu, który rozpocznie się o 14:30, zawodników czeka bój w kwalifikacjach. Pierwszą część walki o pozycje startowe zaplanowano na 18:00.

Sobota będzie stała pod znakiem drugiego godzinnego treningu (start 12:00) oraz sprintu kwalifikacyjnego, który ustali kolejność do niedzielnego wyścigu. W sobotę rywalizacja rozpocznie się o 16:30, a w niedzielę o 15:00.

Przeczytaj również