Polski sen o WRC pryska jak bańka mydlana. Upadek mimo zwycięstwa

Polski sen o WRC pryska jak bańka mydlana. Upadek mimo zwycięstwa

139 interakcji

Podaj dalej

M-Sport Ford World Rally Team wycofał zgłoszenie załogi Łukasz Pieniążek/Jakub Gerber z Rajdu Sardynii. To pośrednie potwierdzenie plotek o tym, że Polacy nie będą już startować w tegorocznym sezonie WRC 2 Pro.

Pogłoski o przedwczesnym zakończeniu sezonu pojawiły się już podczas Rajdu Portugalii. Zapytaliśmy menedżera kierowcy, Artura Kubicę o to, czy dalej współpracuje z 28-latkiem. – Nie mogę tego komentować, bo wszystko jeszcze się waży – skwitował Kubica. – Na początku przyszłego tygodnia powinien pojawić się jakiś komunikat – dodaje. Telefonu nie odbiera oczywiście sam kierowca. Pilot Jakub Gerber odmówił komentarza w tej sprawie.

fot. RALLYPIXELS

W takich okolicznościach upada ciekawy rozwój kariery Łukasza Pieniążka (choć jej nie przekreśla), która zapowiadała się dość obiecująco. Po zajęciu 5. miejsca w ubiegłorocznym sezonie WRC 2, wydawało się, że WRC 2 Pro będzie stanowić uchylenie drzwi do zespołów fabrycznych.

Tymczasem mistrzostwa towarzyszące WRC nie zostały potraktowane poważnie przez producentów. Dwa samotne zwycięstwa Polaka podczas Rajdu Meksyku i Rajdu Korsyki stanowiły obiekt drwin środowiska rajdowego. Odbieranie trofeów dla wielu kibiców było groteskowe, gdy 28-latek odbiegał sportowym tempem od innych użytkowników samochodów R5.

fot. RALLYPIXELS

Kontrowersje wokół zamiatanych pod dywan rozstań z kolejnymi pilotami – Przemysławem Mazurem i Kamilem Hellerem – dodatkowo wzmocniły negatywny odbiór rodowitego częstochowianina. Być może to właśnie presja, jaką został obarczony Pieniążek sprawiła, że wymarzony sezon w Rajdowych Mistrzostwach Świata dobiega końca jeszcze przed półmetkiem.

Nie wierzę w kłopoty finansowe, jak oficjalnie argumentuje obóz kierowcy. Fundamentem budżetu Łukasza są rodzinne pieniądze, dlatego tę plotkę można raczej włożyć między bajki. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest chwilowe zapadnięcie się Pieniążka pod ziemię. W oczach wielu osób ze środowiska rajdowego jest po prostu spalony. Osobiście będę wręcz zaskoczony, jeśli pojawi się w ogóle jakakolwiek informacja na ten temat, choć życzę mu rychłego powrotu na odcinki specjalne.

Aktualizacja

W rozesłanej informacji do mediów, poznaliśmy następująca stanowiska Łukasza Pieniążka oraz Richarda Millenera.

Łukasz Pieniążek: Mam nadzieję, że niedawny Rajd Portugalii nie był naszym ostatnim tegorocznym startem w mistrzostwach świata – mówi Łukasz Pieniążek. – Niestety nie weźmiemy jednak udziału w najbliższym Rajdzie Sardynii. Dzięki moim wieloletnim partnerom byłem w stanie dołączyć w tym roku do fabrycznej ekipy, za co jestem ogromnie wdzięczny. Niestety nasz budżet nie pozwala na ten moment na zrealizowanie naszych przedsezonowych założeń i na dalsze starty w cyklu WRC. Będziemy starać się znaleźć wsparcie, które pozwoli nam kontynuować ten sezon i naszą współpracę z M-Sportem. Zespół całkowicie rozumie naszą sytuacje, bardzo nas wspiera i nadal widzi nas w klasie WRC 2 Pro, za co bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że uda nam się pozyskać partnerów i wspólnie wrócić do rywalizacji w mistrzostwach świata. Tym bardziej, że wkrótce zadebiutuje nowy Ford Fiesta R5, który ma ogromny potencjał i w którym bardzo chciałbym spróbować swoich sił.

Richard Millener, szef M-Sport Ford WRT: Wielka szkoda, że Łukasz nie może kontynuować tegorocznych startów. Początek sezonu nie był łatwy, ale zdecydowanie Łukasz ma potencjał, co pokazał nieraz uzyskując bardzo dobre czasy na odcinkach specjalnych. Najbardziej szkoda nam tego, że Łukasza nie zobaczymy w drugiej połowie sezonu w nowym Fordzie Fiesta R5, ponieważ testował już ten samochód i wiem jak bardzo chciał nim wystartować. Nasze drzwi pozostają jednak otwarte i jeśli Łukasz będzie w stanie wystartować nowym samochodem w drugiej połowie sezonu, będziemy na niego czekali!

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News