Spis treści
- Nowe Renault Duster z zauważalnymi zmianami względem Dacii
- SUV trafi na rynek indyjski, gdzie otrzymał zaskakująco niską cenę
- Podstawowym silnikiem jest trzycylindrowy 1.0 o mocy 99 KM
Renault Duster jak prestiżowa Dacia

Grupa Renault od wielu lat oferuje Dustera pod różnymi markami w wielu różnych miejscach na całym świecie. Do tej pory jednak zazwyczaj Francuzi ograniczali się do zmiany znaczka Dacii na Renault. Tym razem jednak firma dodała własne detale stylistyczne i zauważalnie zmodyfikowała wnętrze SUV-a.
Z zewnątrz najbardziej rzucają się w oczy przednie reflektory z nową grafiką. Światła straciły tradycyjny dla Dacii motyw w kształcie litery Y. SUV ma prostsze i może nawet bardziej atrakcyjne rozwiązanie, bez zbędnych ozdób. Kolejną zmianą jest wyraźny napis Duster na osłonie chłodnicy, czy też zmiany w przednim zderzaku. Z boku znajdziemy wyraźne nawiązania do innych modeli Renault. Tył zmienił się najmniej, choć i tak doszukamy się kosmetycznych zmian w zderzaku czy osłonie tablicy rejestracyjnej.
Koncepcja kabiny uległa znacznej zmianie, choć bagażnik o pojemności 518 litrów pozostał bez zmian. Wewnątrz znajdziemy odmienną architekturę, nowe elementy i wyraźnie wyższej jakości materiały. Klienci otrzymają też nowoczesny, cyfrowy kokpit i ambientowe oświetlenie.

Francuzi liczą na odczarowanie Indii
SUV będzie dostępny w wielu wersjach wyposażenia i tylko w najtańszej Authentic będzie przypominał europejskiego Dustera. Wszystkie pozostałe mają już 10,1-calowy ekran dotykowy i 7-calowy zestaw wskaźników. W podstawowym wyposażeniu znajdziemy też niezłe nagłośnienie, czy dwustrefową klimatyzację. W wersjach najbogatszych z kolei otrzymamy nawet wentylowane przednie fotele.
Pod względem technologicznym platforma CMF-B pozostaje niezmieniona. Jeśli zaś chodzi o silniki, znajdziemy tu 1-litrowy, turbodoładowany, trzycylindrowy silnik o mocy 99 KM. Klienci będą mieli też do wyboru większą jednostkę o pojemności 1.3 z czterema cylindrami i mocy 158 KM. Na szczycie znajduje się hybryda – 1,8-litrowa benzyna bez turbodoładowania z dwoma silnikami elektrycznymi o tej samej mocy.
Indyjska wersja ma jedną dużą zaletę w porównaniu z europejską – cenę. Samochód kosztuje od 1 049 000 rupii indyjskich. To zaledwie 40 000 złotych. Na drugim końcu gamy, najbogatsza wersja z hybrydą i automatem będzie kosztowała wciąż bardzo atrakcyjne 71 000 złotych.
