Nissan potrafi się bawić. Japończycy pokazali nowy model z manualem i silnikiem V6

Podczas gdy wielu producentów przestało oferować klientom samochody, których chcą, Nissan zdaje się wciąż o nich pamiętać. Jeszcze w tym roku japoński producent wprowadzi do oferty samochód z 426-konnym silnikiem V6 i manualną skrzynią biegów. Ile takich samochodów nadal znajdziemy na rynku? Nissan usprawnia swoją ofertę i przykuwa uwagę entuzjastów. 

nissan-z-nismo-v6
Podaj dalej

Spis treści 

  • Nissan Z otrzyma w tym roku znaczący facelifting 
  • Najwyższy wariant Nismo będzie dostępny z manualną skrzynią biegów 
  • Niektóre elementy są zapożyczone z dużo droższego modelu GT-R

Nissan wciąż umie się bawić 

nissan-z-nismo-v6
fot. Nissan

Pierwszy Nissan „Z” pojawił się na rynku jeszcze w 1969 roku. Pierwszym modelem z tej rodziny był Fairlady Z, choć ich coupé na zagranicznych rynkach było bardziej znane jako Datsun 240Z. Samochód odniósł ogromny sukces, a w Stanach Zjednoczonych Nissan sprzedawał ponad 40 000 egzemplarzy rocznie. Do Polski dotarła dopiero piąta generacja kultowego modelu w postaci 350Z. 

Coupé i roadster były dostępne na japońskim rynku przez ponad dekadę, a w 2008 roku pojawiła się nowa generacja o nazwie 370Z. Samochód miał tą samą platformę, ale z wieloma znaczącymi modyfikacjami. 370Z był lżejszy od poprzednika i pod maską pracował większy, 3,7-litrowy silnik. 

Nissan regularnie wprowadzał poprawki do tego modelu, jednak były to głównie drobne zmiany. Z biegiem czasu firma zaczęła jednak przybierać bardziej korporacyjną strategię, co znalazło odzwierciedlenie w mniejszym zainteresowaniu klientów. W 2021 roku jego produkcja dobiegła końca, a my otrzymaliśmy nowy model bez oznaczenia numerycznego – Z. 

Retro design i silnik V6

nissan-z-nismo-v6
fot. Nissan

Nissan Z nawiązywał swoim wyglądem do poprzednich generacji z lat 80. i 90. Pod maską pracował turbodoładowany, trzylitrowy silnik V6. W standardowej wersji generował on 405 koni mechanicznych i napęd na tylną oś. Samochód nigdy nie trafił jednak do Europy. Zamiast tego Japończycy sprzedawali go tylko na swoim lokalnym rynku, w Kanadzie oraz USA. 

Teraz nadszedł czas na duży lifting tego modelu. Inżynierowie skupili się głównie na przedniej części nadwozia. Zderzak i atrapa zapewniają teraz mniejszy opór powietrza, a siła unoszenia przedniej osi spadła o 3,3 procenta. Nisasn zastąpił też swoje logo literą „Z”, wprowadził dwukolorowe felgi, czy dodał do palety kolorów nowy odcień zieleni. 

nissan-z-nismo-v6
fot. Nissan

Co ważne, mechanicznie pod maską nie ruszyli ani jednej śruby. Dlatego też silnik wciąż generuje 405 koni mechanicznych, a w wersji Nismo nawet 426 koni mechanicznych. W ten sposób Nissan udowadnia, że zdanie klientów coś dla niego znaczy. Co ważne, najwyższa wersja Nismo będzie od teraz dostępna także z manualną skrzynią biegów, co może okazać się doskonałą decyzją. 

Zmiany znajdziemy także w amortyzatorach, czy hamulcach, które są zaczerpnięte bezpośrednio od droższego Nissana GT-R. Na ten moment jednak lifting będzie dostępny tylko w Japonii. Wersja na rynek amerykański i kanadyjski ma pojawić się w nadchodzących miesiącach z tymi samymi zmianami. 

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również