Najlepsza opona na trackday? Uniwersalna, ale nie kompromisowa

Najlepsza opona na trackday? Uniwersalna, ale nie kompromisowa

Podaj dalej

Pandemia koronawirusa to dobry moment na spokojne przemyślenie, czy faktycznie używamy najbardziej wydajnych komponentów do amatorskiego ścigania. Jednym z najistotniejszych czynników wpływających na wynik są opony.

Ogumienie nie tylko powinno być czarne i okrągłe (parafrazując słynny cytat z Juhy Kankkunena). Kierowca szukający maksymalnych limitów od opony oczekuje wzmocnionej konstrukcji. Jest to ważne, ponieważ taki produkt musi radzić sobie z przeciążeniami bocznymi. Wymagana jest także miękka mieszanka, która zapewni wyjątkową przyczepność.

Wysoka przyczepność kosztem żywotności? Nie zawsze

Ceną za grip (nie chodzi tu o pieniądze) najczęściej jest trwałość takiej opony. Po dniu „upalania” semi-slick często nadaje się do wyrzucenia. Wolniejsze zużycie odbywa się z kolei kosztem przyczepności. Tak przynajmniej wygląda to wśród najprostszych, najtańszych produktów.

Czy zatem możliwe jest połączenie wysokiego gripu z wysoką wytrzymałością? Tak, ale wymaga to nowych technologii, do których dostępu nie mają producenci „sportowych nalewek” i opon, do których karkas pozyskuje się od zewnętrznego dostawcy. Ów nowe technologie to zasługa nie tylko pracy w laboratoriach stacjonarnych, ale i bardziej ekstremalnych, np. na trasach Rajdowych Mistrzostw Świata.

Oficjalny dostawca opon do WRC, Michelin wykorzystał do maksimum możliwości płynące z analizy danych oraz informacji zwrotnych od najlepszych kierowców rajdowych. Na bazie tych doświadczeń stworzono kopię tej opony wyczynowej do użytku przez amatorów na trackdayach. Mowa o modelu Michelin Pilot Sport Cup 2.

Co w Michelin Pilot Sport Cup 2 dostrzega rajdowy mistrz Polski?

Mikołaj Marczyk, rajdowy mistrz Polski: Z całej gamy opon drogowych Michelin, to właśnie model Pilot Sport Cup 2 w największy sposób wykorzystuje technologię rozwijaną na torze i odcinkach specjalnych. To prawdziwa sportowa opona z homologacją drogową gwarantująca bardzo wysoką przyczepność od nowości przez cały okres użytkowania. Z mojej perspektywy imponującym aspektem jest ilości informacji zwrotnych, które dostajemy za pośrednictwem Michelin Pilot Sport Cup 2. Dzięki takiemu wyczuciu możemy zareagować w szybszy i bardziej właściwy sposób na to co dzieje się z naszym autem. Ciekawostką jest również technologia zastosowania dwóch różnych mieszanek na wewnętrznej i zewnętrznej stronie opony. W ten sposób opona optymalizuję przyczepność i pewność prowadzenia.

Najmłodszy w historii rajdowy mistrz Polski swój wyjątkowy sukces osiągnął na wyczynowych oponach Michelin. Dzięki temu mógł dokładnie zaobserwować transfer niektórych technologii z konstrukcji wyczynowej do drogowej. W jego słowach ważny jest aspekt wysokiej przyczepności od nowości do zużycia – znak rozpoznawczy nowych opon Michelin, które w przeciwieństwie do konkurencji nie tracą szybko swych topowych właściwości. Jest to tym bardziej imponujące w oponie do użytku sportowego.

Technologia z odcinków specjalnych i torów wyścigowych

Z kolei dwie różne mieszanki to kolejna innowacja, która pokazuje geniusz inżynierów Michelin. Zewnętrzna mieszanka pochodzi z tej samego rodzaju, który jest wykorzystywany do wyścigowych slicków. Zapewnia to świetny grip w ciasnych zakrętach. Z kolei wewnętrzna mieszanka ze sztywniejszym elastomerem umożliwia czułą reakcyjność. To z kolei zapewnia wspomniane przez Miko wyczucie poprzez szybką informację zwrotną.

Podobieństwo do wyczynowego produktu łatwo dostrzec przyglądając się kształtowi nacięć bieżnika w oponach Michelin dla aut WRC na Rajd Monte Carlo. Zbliżone rozwiązanie widać też na produktach dla rajdówek kategorii R-GT. Taka uniwersalna, wręcz rajdowa charakterystyka sprawia, że kierowca nie musi martwić się, gdy nagle dojdzie do zmiany warunków pogodowych. O takie niespodzianki łatwo m.in. w słynnym „zielonym piekle”, czyli Pętli Północnej Nurburgringu. O ich skuteczności przekonał się tam czołowy zawodnik z Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

fot. TVN/Bartek Krupa/EastNews

Łukasz Byśkiniewicz, dziennikarz TVN Turbo i kierowca rajdowy: Pierwszy kontakt z oponami Michelin Pilot Sport Cup 2 miałem podczas testowania Porsche 911 GT3 RS. Testy odbywały się na legendarnym torze Nurburgring. Pierwsze 30-40 kilometrów jeździłem w ulewie. Zaraz po zrobieniu 2 kółek zjechałem do depo, aby zobaczyć, czy mam założone seryjne opony, czy może organizatorzy z Porsche założyli mi „deszcze”. Byłem bardzo zaskoczony, że jadąc po mocno mokrym torze z prędkościami grubo przekraczającymi 200 km/h, samochodem z napędem na tylną oś i o mocy 520 KM, z dużą łatwością kontroluje 911 GT3 RS.

Kilka razy przyglądałem się tej oponie zastanawiając się jak to możliwe, że tak dobrze odprowadza spod siebie wodę. W napompowanym nadkolu „porszaka” widać tylko rąbek zewnętrznej części opony. W tym miejscu bardzo przypomina wyczynowego slicka. Bardzo dużo kilometrów w wyścigowym tempie pokonałem także po suchym torze. To co zwróciło moją uwagę to: świetne trzymanie boczne, bardzo dużo pewności w szybkich łukach, stabilność na hamowaniach z olbrzymich prędkości. Ta opona zachowuje się jak profesjonalna opona przeznaczonej do sportu, a przy tym jest niesamowicie uniwersalna. Byłem zaskoczony jak wiele cech opony wyczynowej przeniesiono do opony drogowej, która dedykowane jest do codziennego użytku.

Uniwersalność nie musi oznaczać kompromisu

Dlatego właśnie tak wyjątkową oponą jest Michelin Pilot Sport Cup 2. W jej przypadku nie można powiedzieć, że jest kompromisem. Jest po prostu uniwersalna, bowiem zapewnia przyczepność w suchych i mokrych warunkach, wysoką wytrzymałość oraz homologację drogową. Nowe technologie zapewniają wysoką wydajność w wielu obszarach jednocześnie.

Choć może i na rynku znajdą się minimalnie bardziej przyczepne oraz tańsze opony (w stanie nowym i do jednego rodzaju warunków), to jednak ich szybka degradacja sprawia, że za chwilę trzeba będzie sięgać po kolejny komplet. Analizując dokładniej budżet na sezon trafniejszym wyborem wydaje się wydajne i wolniej zużywające się ogumienie. Jego cena może i być odrobinę wyższa, ale za to nie będzie potrzebne kupowanie tak często kolejnego kompletu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News