Wyprzedzasz nie patrząc na znak P-4? Dostaniesz nie tylko spory mandat

Wyprzedzasz nie patrząc na znak P-4? Dostaniesz nie tylko spory mandat

wyprzedzanie adobe istock

Podaj dalej

Manewr wyprzedzania jak podkreśla ustawodawca, nie jest manewrem koniecznym. Zwłaszcza gdy w perspektywie czeka cię mandat. Dlatego, jeżeli widzisz znak P-4, zastanów się dwa razy, zanim włączysz kierunkowskaz.

Co oznacza znak P-4?

Według definicji prawnej P-4 rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych i oznacza zakaz przejeżdżania i najeżdżania na podwójną linię, która go określa.

W praktyce wskazuje nieprzekraczalną lewą granicę pasa ruchu. Co oznacza, że nie można zarówno jej przekroczyć, jak i na nią najechać. Zastosowanie znaku P-4 ma na celu wyeliminowanie przejeżdżania pojazdów na część jezdni przeznaczoną dla kierowców jadących w przeciwnym kierunku.

Znak poziomy P-4 jest zawsze tam, gdzie droga ma kilka pasów ruchu. Ponadto znajdziesz ją bezpośrednio przed skrzyżowaniami, przejściami dla pieszych czy na ostrych zakrętach. Czy P-4 zawsze oznacza zakaz wyprzedzania?

wyprzedzanie adobe istock
iStock

Czy za wyprzedzanie w miejscu oznaczonym podwójną ciągłą grozi ci mandat? Nie zawsze tak jest

W odróżnieniu od znaku „Zakaz wyprzedzania”, przejazd w miejscu, gdzie obowiązuje podwójna ciągła, nie zawsze oznacza mandat.
Są przypadki, kiedy kierowca może wyprzedzić każdy pojazd bez ponoszenia finansowych strat. Decyduje o tym jeden ważny szczegół.

Podczas wyprzedzania kierowca nie może pod żadnym pozorem najechać namalowanego na jezdni znaku. Mówiąc prościej, może wyprzedzić rowerzystę lub cyklistę, o ile zachowa metrowy odstęp.

Jeżeli podczas manewru wyprzedzania najedzie lub przekroczy linię ciągłą, czekają go konsekwencje. Za taki manewr policjanci wystawiają mandat na kwotę 200 zł, a dodatkowo w prezencie kierowca dostaje 5 punktów karnych.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News