Zatrzymali się i natychmiast wezwali na pomoc służby ratownicze. Jako pierwsi na miejscu pojawili się strażacy z lokalnej straży pożarnej w Braxton . Gdy dotarli na miejsce, od razu zabrali się do pracy. Jednak nie mieli zbyt wielkich nadziei na dobre zakończenie, bo psi głos ucichł. Wszyscy myśleli, że pies nie przeżył.

Nie pakuj „Diesla” do silnika benzynowego
Trzydzieści minut później wszyscy odetchnęli z ulgą, gdy jednemu ze strażaków udało się wyciągnąć psa. Można to uznać za cudowne ocalenie, bo psiak nie doznał żadnych obrażeń poza tym, że był przerażony.
Pod postem na Facebooku wylała się fala komentarzy. Wśród nich nie zabrakło tych żartobliwych, sugerujących właścicielowi aby już nigdy nie „dolewał” diesla do silnika benzynowego.
Wszyscy internauci oraz właściciele psa, wyrazili zadowolenia z faktu, że Diesel bezpiecznie trafił do domu.