SUV Hyundaia to oferta, która w 2026 roku mocno rozpycha się łokciami na polskim rynku
Pierwsze miesiące 2026 roku w najgorętszym segmencie C-SUV-ów to moment, w którym Hyundai Tucson walczy o miano lidera opłacalności. Oferta południowokoreańskiego producenta doskonale wpisuje się w potrzeby klientów. Widać ruchy w preferencjach zakupowych Polaków, bo promocja na Tucsona z rocznika modelowego 2026 wyprodukowanego w 2025 roku spowodowała, że niektóre konfiguracje z silnikiem benzynowym wykupiono do zera.
SUV Hyundaia wygrywa z Toyotą systemami multimedialnymi. Ma nowy system operacyjny w 2026 roku, który jest szybszy i oferuje lepszą integrację bezprzewodową z telefonami niż klasyczne menu w RAV4. Dodatkowo Tucson oferuje jedne z największych wartości, jeśli chodzi o miejsce na nogi z tyłu oraz pojemność bagażnika. Polacy doceniają tę lekką przewagę nad RAV4 w zastosowaniach czysto rodzinnych.
Rosnąca fala popularności Tucsona w Europie ma także źródło o atrakcyjnym designie nadwozia i dużej funkcjonalności. Dla wielu Polaków to dużo ładniejszy SUV niż te od Kia i Toyoty. W efekcie model zaliczył bardzo mocny 2025 rok. Pokonał Toyotę RAV4, ale musiał uznać wyższość swojego „kuzyna” z koncernu Kia, który stał się rynkowym fenomenem. Rok 2026 to kolejna okazja do tego, by znaleźć się w czołówce najchętniej wybieranych. Cenniki bardzo ułatwiają mu to zadanie.
Benzynowy SUV w atrakcyjnej cenie nie rezygnuje z niczego, nawet z osiągów. Ponadto oferta ma do wyboru poszukiwany napęd hybrydowy, co nie jest bez znaczenia dla etykiety eko. Hyundai połączył to wszystko z solidną konstrukcją, co sprawia, że Tucson jest świetną opcją zarówno do miasta, jak i na długie podróże, gdzie komfort i technologia to podstawa. Pięciocyfrowy rabat, który obniża cenę o ponad 20 000 zł to wisienka na torcie.

Hyundai bezlitosną przeceną rusza do walki o podium dla Tucsona
Dynamiczny i stylowy SUV Hyundaia część swojego sukcesu zawdzięcza technologii hybrydowej HEV. To najlepsza opcja dla tych, którzy poszukują efektywności energetycznej bez rezygnacji z mocy. Plus jeden względem atrakcyjności daje mu także stosunek jakości do ceny i wyposażenia. Dziś można sobie takiego kupić już za 142 900 zł oszczędzając 19 000 zł.
Różnica ponad 2 tysięcy sprzedanych egzemplarzy w 2025 roku na korzyść Hyundaia pokazała, że polscy klienci w segmencie C-SUV zaczęli wyżej cenić nowoczesny design i multimedia Tucsona niż tradycyjną niezawodność RAV4. Nowy, benzynowy Hyundai Tucson z rocznika modelowego 2026 wyprodukowany w zeszłym roku jest już dostępny od 116 900 zł (oszczędność 22 000 zł). To jednak wersje wyższe od podstawowej są najbardziej rozchwytywane. Przykładowo w konfiguracji Smart i z napędem na cztery koła Tucson o mocy 180 KM jest wyprzedany.
Producent przecenił każdą wersję o ponad 20 000 zł. W efekcie można mieć bogato wyposażonego SUV-a z dużą oszczędnością. Na liście funkcjonalności wersji Smart, Executive, Platinum i N Line objętych zniżką jest wszystko, co potrzeba. Oprócz szeregu poduszek powietrznych są to m.in.:
– felgi aluminiowe 18” lub 19”,
– skórzana tapicerka,
– tylna kanapa składana zdalnie od strony bagażnika,
– cyfrowe zegary z wyświetlaczem 12,3”,
– inteligentny tempomat z funkcją Stop&Go oraz szereg asystentów,
– ładowarka bezprzewodowa do smartfonów, port USB w konsoli centralnej oraz 2 porty USB z tyłu konsoli centralnej.
Wersje Executive, Platinum i N Line startują obecnie od odpowiednio od kwot 139 100 zł, 155 900 zł i 177 700 zł. Pozostawiający w rozliczeniu swój stary samochód od Hyundaia, mogą dodatkowo liczyć na bonus lojalnościowy. Hyundai sprzedaje także po raz ostatni konfiguracje z silnikiem diesla. Dostępny obecnie jedynie w wersjach Smart i Executive to wydatek 159 000 zł lub 174 000 zł (184 000 zł 4×4).

Nowiutki Hyundai Tucson bez elektryfikacji – jaką wersję warto kupić w 2026 roku?
Wersja Executive to „złoty środek”. W świetnej cenie dostajesz auto, które wizualnie i funkcjonalnie nie odstaje od droższego segmentu premium. Taki Tucson ma cyfrowe zegary, dużą nawigację, kamerę cofania, podgrzewane fotele i kierownicę oraz pełny pakiet asystentów bezpieczeństwa.
Jeśli szukasz auta rodzinnego i nie potrzebujesz „bajerów” typu szklany dach, to masz najlepszą okazję w salonie Hyundaia. Toyota RAV4 w podobnym wyposażeniu (wersja Comfort/Selection) rzadko schodzi poniżej 160 000 zł.
Samochód, który rozpędza się do 196 km/h ( 180 km/h AWD) zadowala się zużyciem paliwa na poziomie 6,8-7,5 l/100 km. Pasażerowie pokochali go za komfort, przestronność i dużą przestrzeń na nogi. Warto skorzystać zatem z okazji, gdy Tucson N Line za 150 900 zł (manual) lub 161 700 zł (automat) pozwala wyjechać z salonu autem o sportowym wyglądzie w cenie, w której u konkurencji (np. Toyota) często dostaje się uboższe wersje.
