Denza Z9 GT 2026 już jest. "Chińskie Porsche Panamera” wyrasta na prawdziwego technologicznego "potwora"

Chińska marka premium, należąca do giganta BYD, właśnie odkryła oficjalne karty dotyczące ulepszonej wersji swojego flagowego shooting brake’a. Denza Z9 GT 2026 zakończyła już procedurę rejestracji w Ministerstwie Przemysłu i Technologii Informacyjnych. Udoskonalenia modelu obejmują szeroki zakres. Od detali zewnętrznych po nowy akumulator i potężniejszych baterii zwiększających zasięg. Ta ewolucja stylu i materiałów stawia go w jednym rzędzie z najdroższymi markami z Europy.

Denza Z9 GT 2026 modernizacja baterii i zasiegu
Podaj dalej

Denza Z9 GT i nowy design zewnętrzny: „Elegant Stance” z okiem na dachu

Model Z9 GT na 2026 rok zachowuje swoją unikalną sylwetkę (tzw. shooting brake), narysowaną przez Wolfganga Eggera – człowieka, który wcześniej projektował piękne samochody dla Alfy Romeo i Audi. Co zatem się zmieniło?
• LiDAR „wieżyczka”: Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest przeniesienie czujnika LiDAR ze zderzaków na dach. Poprawia to zasięg „widzenia” systemów autonomicznych i sprawia, że auto wygląda bardziej jak technologiczny gadżet.
• Inteligentne „niebieskie światło”: Obok LiDAR-u pojawił się specjalny niebieski wskaźnik. Informuje on innych kierowców, że auto aktualnie porusza się w trybie jazdy autonomicznej – to świetny detal zwiększający bezpieczeństwo.
• Nowa barwa natury: Do palety kolorów dołączył głęboki, elegancki odcień Fjord Green, który idealnie podkreśla muskularne nadkola i długą maskę.
• Aerodynamiczne detale: Nowe, 21-calowe felgi o niskim oporze powietrza mają być jeszcze cichsze, a aktywny spojler na tylnej klapie dba o docisk przy prędkościach, które w wersji elektrycznej sięgają nawet 270 km/h.

Wnętrze odnowionego modelu nie ma w sobie nic z nudnych chińskich kabin. Denza Z9 GT 2026 stawia na „sportowy luksus”. Kolorystyka „Lava Red” to największa nowość w kabinie. Głęboka, nasycona czerwień dominuje w projekcie, tworząc atmosferę rodem z włoskich supersamochodów. Nie jest to jednak krzykliwy plastik – materiały są miękkie, a spasowanie na poziomie segmentu F (klasa luksusowa).

Denza Z9 GT modernizacja 2026
Lakier Fjord Green  przyciągnie wzrok na każdym skrzyżowaniu, fot. materiały producenta

Odnowiona Denza to wyścigowe detale i „lodówkowa” tradycja

W kabinie odnowionej Denzy jest sporo włókna węglowego (prawdziwy karbon). Ozdabia deskę rozdzielczą i konsolę środkową. Dodatkowo wyposażono ją w takie elementy jak:
– manetki BOOST- służą do błyskawicznego wyzwolenia pełnej mocy układu e³,
– metalowy wybierak biegów- umieszczony przy kolumnie kierownicy (styl Mercedes-Benz), co uwalnia mnóstwo miejsca w tunelu środkowym,
– zintegrowane fotele sportowe, które wyglądają świetnie i oferują trzymanie boczne, które przyda się przy przyspieszeniu rzędu 3 sekund do „setki”.
Ponadto Denza Z9 GT kontynuuje tradycję montowania dwóch lodówek:
– 4-litrowej z przodu (pod podłokietnikiem).
– 10-litrowej z tyłu (za tylnym podłokietnikiem), która pomieści dwa szampany lub cztery butelki wina. Luksus na całego!
Wygląda na to, że Denza Z9 GT 2026 chce być „chińskim Porsche Panamera”, ale uwzględnia większą dawką gadżetów.

Denza Z9 GT 2026- obłędne wnętrze Lava Red z karbonowymi wstawkami
Denza Z9 GT 2026- obłędne wnętrze Lava Red z karbonowymi wstawkami

Denza Z9 GT – Technologia i potęga trzech silników

Nowa Denza Z9 GT 2026 bazuje na rewolucyjnej platformie e³ (Yi-San-Fang). To nie jest zwykły napęd na cztery koła. Samochód ma aż trzy silniki elektryczne (jeden z przodu i dwa niezależne z tyłu), co pozwala na niespotykaną kontrolę nad każdym kołem z osobna.

Nowa odsłona modelu na rok 2026 drastycznie podnosi poprzeczkę. Moc, która wgniata w fotel, bo wzrosła do niebotycznych 850 kW, co przekłada się na około 1140–1150 KM. Jeśli chodzi o przyspieszenie, to oficjalne testy nowej wersji trwają. Poprzednik o mocy 952 KM osiągał „setkę” w 3,4 sekundy. W efekcie rynek oczekuje, że nowy model utrzyma ten wynik lub go poprawi, mimo większej masy akumulatorów. Prędkość maksymalną ograniczono do 270 km/h, co stawia Denza Z9 GT 2026 w ścisłej czołówce najszybszych kombi świata.

Największa zmiana to nowy zestaw ogniw typu Blade Battery (LFP). W efekcie Denza Z9 GT staje się pogromcą lęku przed zasięgiem dzięki dwóm wariantom pojemności: 102,326 kWh oraz potężne 122,496 kWh.Topowa wersja ma oferować zasięg przekraczający 1030–1060 km na jednym ładowaniu. Nawet biorąc poprawkę na bardziej rygorystyczne europejskie normy WLTP, realny zasięg w trasie będzie imponujący.

Poza tym Denza Z9 GT wykorzystuje system niezależnego sterowania tylnymi kołami. To daje mu niesamowite zdolności, takie jak:
– kąt skrętu tylnej osi aż 20 stopni (podczas gdy konkurencja oferuje zazwyczaj 5–10 stopni).
– promień skrętu – wynosi zaledwie 4,62 metra – to wynik lepszy niż w małym samochodzie miejskim, mimo że auto ma ponad 5 metrów długości.
– tryby specjalne:
Crab Walk (Chód kraba): Auto może jechać po skosie, co ułatwia parkowanie równoległe w ciasnych miejscach.
Compass Turn: Samochód potrafi niemal obrócić się w miejscu wokół tylnej osi.

Denza Z9 GT 2026 widok z boku
Zmodernizowana Denza Z9 GT może zatrząść rynkiem w 2026 r.

Nowe Z9 GT 2026 PHEV to rewolucja

Dobrą wiadomością dla tych, którzy nie są jeszcze gotowi na pełną elektryczność, jest fakt, że Denza przygotowała ulepszoną wersję Plug-in Hybrid (PHEV). W nowym modelu na rok 2026 inżynierowie BYD poszli „pod prąd” . Zamontowali w hybrydzie baterię, której nie powstydziłby się niejeden mały „elektryk”.

Nowa wersja otrzymała ogniwa o pojemności 63,82 kWh. To prawie dwukrotnie więcej niż w większości hybryd typu Plug-in dostępnych na rynku. Dzięki tak dużemu akumulatorowi, Denza Z9 GT PHEV może przejechać ok. 400 km wyłącznie na prądzie (według normy CLTC).

W praktyce oznacza to, że w codziennym użytkowaniu auto zachowuje się jak rasowy elektryk, a silnik spalinowy (2.0T) włącza się dopiero podczas bardzo długich tras. Mocą marka BYD także nie idzie na kompromis. Hybryda, która również korzysta z technologii trzech silników, oferuje łączną moc systemową przekraczającą 800 KM.

Widok kokpitu Denza Z9 GT 2026
fot. materiały producenta

Czy Europejczycy mają się czego bać?

Denza Z9 GT w odświeżonej wersji na 2026 rok to manifest siły grupy BYD. Chińczycy nie tylko poprawili to, co było dobre, ale wprowadzili rozwiązania, które stawiają ich w roli liderów technologii „Smart Luxury”.

To bardzo ważny model dla chińskiego giganta. Łączy w sobie trzy światy: elegancję europejskich shooting brake’ów, osiągi hipersamochodów i zasięgi, które do tej pory były zarezerwowane wyłącznie dla aut spalinowych. Dzięki architekturze 800V, nowa Denza wspiera ultraszybkie ładowanie.

Z Dual Charging pozwala na jednoczesne podpięcie dwóch wtyczek ładowania, co w efekcie uzupełnieni energię od 30% do 80% w zaledwie 19 minut. W optymalnych warunkach wystarczy kilka minut pod ładowarką, by zyskać kolejne 200–300 km zasięgu.

Reasumując nowa Denza Z9 GT 2026 to auto bez kompleksów. Wersja elektryczna z baterią 122 kWh ostatecznie kończy erę „lęku przed zasięgiem”. Nowa kolorystyka i karbonowe wykończenia udowadniają, że luksus ma teraz chiński paszport. Przeniesienie LiDAR-u na dach i nowe algorytmy sprawiają, że Z9 GT staje się jednym z najinteligentniejszych pojazdów na drogach.

Jeśli samochód trafi do szerszej dystrybucji, stanie się niezwykle groźnym konkurentem dla Porsche Panamera czy Taycana. Oferując więcej technologii i zasięg za prawdopodobnie znacznie rozsądniejszą cenę. Denza postawiła już polską stronę internetową, co jest jasnym sygnałem, że oficjalne wejście na nasz rynek to kwestia tygodni, a nie miesięcy. Zasięg Z9 GT ponad 1000 km to trasa z Warszawy do Berlina i z powrotem. Na jednym ładowaniu!

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również