- Marzec 2026 to twarda walka o rynek między Lexusem LBX z rabatem a mocniejszym Alfa Romeo Junior
- Lexus LBX vs SUV Alfa Romeo Junior 2026- czy rabat wystarczy, by przekonać Polaków?
- Lexus LBX, czy SUV Alfa Romeo Junior 2026 – co wybrać, jeśli budżet jest ograniczony?
- Czy warto kupić nowe Alfa Romero Junior?- mechanika, osiągi, bagażnik
Marzec 2026 to twarda walka o rynek między Lexusem LBX z rabatem a mocniejszym Alfa Romeo Junior
Włoski SUV wdarł się na europejski rynek w atmosferze skandalu związanego z nazwą. To mu nie przeszkodziło w zrobieniu kariery, co skutkuje podbiciem sprzedaży Alfa Romeo. Teraz Junior jest świetną opcją w konkurencyjnym segmencie B-SUV-ów. Z ofertą napędów na miarę czasów i bardzo stylowym nadwoziem wyróżnia się także wydajnością i poziomem wyposażenia standardowego. Toyota o tym bardzo dobrze wie, więc zdecydowała się na mocną przecenę Lexusa LBX o statusie premium i oba samochody startują od tej samej kwoty 133 800 zł.
Jeśli masz dosyć Toyoty i japońskich SUV-ów dobra wiadomość jest taka, że włoski rywal Lexusa LBX jest mocniejszy i praktyczniejszy. Z poziomem luksusu na miarę droższych marek można nim podróżować tanio, jeśli jazda to głównie trasy podmiejskie i spokojna jazda krajówkami. Alfa spali wtedy niemal tyle samo co Lexus.
Oferta zaczynająca się od 133 800 zł uwzględnia bardzo stylowego włoskiego SUV-a o większej mocy i z większym bagażnikiem, który z silnikiem hybrydowym spala średnio 4,8 l/100 km. Zakładając, że robisz 15 000 km rocznie (głównie w cyklu mieszanym), to różnica w kosztach paliwa to około 80–100 zł miesięcznie. Dla wielu osób to niewielka cena za to, że Junior „jest dużo ładniejszy” i daje więcej frajdy z jazdy dzięki wyższej mocy (145 KM vs 136 KM) i szybszej skrzyni biegów.

Lexus LBX vs SUV Alfa Romeo Junior 2026- czy rabat wystarczy, by przekonać Polaków?
Konkurencyjna oferta Lexusa LBX wyprodukowanego od czerwca 2026 oszczędzającego sporo przy dystrybutorze, jeśli jeździsz głównie w mieście, to poważny cios w ofertę włoskiego SUV-a.
W związku z tym, że japoński producent wycenił swojego SUV-a na poziomie lub blisko Juniora, to poszukujący stylowego i wydajnego samochodu za rozsądne pieniądze mają problem. Ceny startowe obu modeli są identyczne, ale prawdziwe starcie tych dwóch SUV-ów zaczyna się wyżej. Analiza cenników obu modeli pozwala nam zarekomendować trzy najlepsze konfiguracje, które relacją ceny i wyposażenia biją LBX o głowę.
Jeśli szukasz nowoczesnego, „napchanego” premium B-SUV-a, to wersja Ti jest o spektakularne 11 000 zł tańsza od porównywalnego doposażonego Lexusa (Elegant + Tech). Za te pieniądze dostajesz w Alfie prawdopodobnie wszystko, co kluczowe w tej klasie. Czyli nawigację, zaawansowane systemy bezpieczeństwa, lepsze materiały w środku. Junior daje Ci piękno w wersji premium za cenę, której Lexus nie jest w stanie pobić.
Wersja Sport Speciale (153 000 zł) to agresywny styl i sportowe akcenty. Jest o 8 000 zł tańsza od porównywalnego Lexusa w wersji Emotion+Tech (ten też stawia na sportowy styl). Od Włochów dostajesz 145 KM i sportowy wygląd w cenie, która wciąż jest atrakcyjniejsza niż u Japończyków.
Wybór wersja Sprint Q4 (153 000 zł) to taktyczny szach mat Włochów. Jeśli cenisz trakcję, to Junior w tej konfiguracji to nokaut cenowy. Lexus za napęd 4×4 (E-FOUR) życzy sobie minimum 204 400 zł, bo paruje go z topowymi wersjami. Alfa oferuje go w środkowej wersji Sprint za 153 tys. zł. To aż 51 400 zł oszczędności.

Lexus LBX, czy SUV Alfa Romeo Junior 2026 – co wybrać, jeśli budżet jest ograniczony?
Jeśli cena ma znaczenie, jest równie ciężko dokonać wyboru. To zależy, czy patrzysz na kwotę, którą zostawiasz dziś w salonie, czy na to, ile pieniędzy zniknie z Twojego portfela w ciągu 3–4 lat użytkowania SUV-a. Jeśli szukasz bogato wyposażonego auta i płacisz gotówką lub tradycyjnym kredytem, Alfa Romeo Junior jest bezkonkurencyjna, zwłaszcza w wyższych wersjach.
Jeśli patrzymy na najtańsze możliwe wersje (obie za równe 133 800 zł), to paradoksalnie stwierdzenie, że „Junior jest dużo ładniejszy”, znajduje potwierdzenie również w wyposażeniu. Alfa Romeo za tę kwotę oferuje auto „kompletne” technologicznie. Bazowy Lexus LBX to raczej „wstęp”, który ma zachęcić do dopłaty.
Wersja dostępowa Ibrida uwzględnia na liście najważniejszych elementów wyposażenia m.in.:
– grill Leggenda Scudetto w kształcie litery V,
– 17-calowe felgi aluminiowe,
– bezprzewodowe systemy Apple CarPlay i Android Auto,
– 10,25″ cyfrowy wyświetlacz zegarów TFT,
– 10,25-calowy ekran dotykowy systemu informacyjno-rozrywkowego,
– Usługi Alfa Connect ( w tym nawigacja w czasie rzeczywistym, zdalna diagnostyka i sterowanie głosowe),
– 2 porty USB, Bluetooth,
– klimatyzację automatyczną 1 strefową,
– reflektory Full-LED z sygnaturą świateł do jazdy dziennej „3+3″
– eleganckie czarne tylne światła LED,
– wielofunkcyjną kierownicę pokrytą eko-skórą, regulowaną na wysokość i głębokość,
– selektor trybów jazdy Alfa DNA,
– tylne czujniki parkowania,
– adaptacyjny tempomat,
– wiele poduszek powietrznych (przednie, boczne i kurtynowe dla 2 rzędów siedzeń).

Czy warto kupić nowe Alfa Romero Junior?- mechanika, osiągi, bagażnik
Jeśli chodzi o mechanikę, to Alfa Romeo Junior (rocznik 2025/2026) to zupełnie nowa era, która rozwiązuje największe bolączki poprzedników. W Juniorze 1.2 145 KM MHEV zastosowano nową generację silnika, która ma łańcuch rozrządu, a nie pasek w kąpieli olejowej. Dzięki temu silnik jest znacznie trwalszy i tańszy w serwisowaniu po gwarancji.
Alfa Romeo Junior nie ma klasycznego automatu, ale nowoczesną przekładnię dwusprzęgłową zintegrowaną z silnikiem elektrycznym (21 kW). Jak to działa? Silnik elektryczny wspomaga ruszanie i pozwala na jazdę „na prądzie” przy parkowaniu czy w korku. W przeciwieństwie do Lexusa (skrzynia e-CVT), Alfa „zmienia biegi”. Dla kierowcy oznacza to bardziej naturalne, sportowe odczucia – nie ma efektu „wycia” silnika przy przyspieszaniu.
Junior dzieli platformę z Jeepem Avengerem czy Peugeotem 2008. Tu jednak inżynierowie Alfy (ci sami, którzy projektowali Giulię GTA) mocno nad nim popracowali. W efekcie układ kierowniczy włoskiego SUV-a jest najbardziej bezpośredni w swojej klasie. Auto reaguje na ruch kierownicą błyskawicznie. Poczujesz to na pierwszym rondzie, jeśli zdecydujesz się na jazdy próbne dwoma konkurującymi modelami. Zawieszenie jest nieco sztywniejsze niż w Lexusie, co sprawia, że auto nie „pływa” w zakrętach, ale wciąż dobrze wybiera polskie dziury.
Włoski temperament Juniora widać także w każdym z parametrów technicznych. W mieście i na autostradzie reaguje na gaz natychmiastowo. Jeśli chodzi o bagażnik, tutaj mamy do czynienia z wyraźną przewagą Alfy Romeo Junior. W Alfie masz do dyspozycji o ponad 80 litrów więcej. To różnica między „zmieścimy dwie duże walizki i torbę”, a „musimy zostawić jedną torbę w domu”. Junior ma jeden z największych bagażników w swojej klasie, zbliżając się do aut o segment większych. Jeśli rozważasz wersje z napędem na cztery koła obu modeli, to warto wiedzieć, że w obu autach bagażnik drastycznie maleje. Do 340 litrów we włoskim SUV-ie i do ok. 255–317 litrów w LBX.
