Spis treści
- Mercedes wycofuje aż trzy modele przed czasem
- Najmłodszy z nich pojawił się zaledwie 3 lata temu
- Takiej sytuacji trzeba było się spodziewać
Mercedes w tarapatach

Niemiecki producent ogłosił, że wycofa z produkcji aż trzy modele. Od razu was uspakajamy – za żadnym z nich praktycznie nikt nie będzie tęsknił. Mercedes z pewnością myślał, że osiągnie dzięki nim sukcesy. Ale rzeczywistość okazała się dla nich bardzo bolesna.
Mercedes-Benz EQE powstał w 2021 roku jako następca tradycyjnej E Klasy. Oczywiście, nie od razu. Według planu niemieckiego producenta, miało to wydarzyć się w okolicach 2030 roku, od kiedy Mercedes miał oferować wyłącznie samochody elektryczne. Rzeczywistość jednak bardzo szybko sprowadziła te plany do parteru.
Liczby sprzedażowe były naprawdę słabe. W 2024 roku Mercedes podaje, że w Polsce sprzedał zaledwie 222 egzemplarze modelu EQE. W całej Europie w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku Niemcy sprzedali tylko 3057 aut. To około połowa ubiegłorocznej liczby w analogicznym okresie. Klasa E z silnikiem spalinowym znajduje się wciąż w zupełnie innym wymiarze, sprzedając się ponad 10 razy lepiej.

Miał być koniec spalinowych, jest koniec elektryków
Niemcy chcieli w ten sposób powoli wycofywać ze sprzedaży samochody z silnikami spalinowymi. Teraz jednak musieli zmienić zdanie, przedwcześnie kończąc produkcję EQE na całym świecie. Informację te uzyskali dziennikarze z portalu Car and Driver. Dokładna data zakończenia sprzedaży nie została jeszcze ogłoszona. Możemy spodziewać się, że nastąpi to na przełomie tego i przyszłego roku.
Kolejnym modelem, który ucierpi jest Maybach EQS. Ten SUV został zaprezentowany zaledwie trzy lata temu i miał trafić do najbogatszej elity społeczeństwa. Ta jednak niemal całkowicie odrzuciła elektromobilność. Na chwilę obecną model będzie wycofany ze sprzedaży w USA, jednak jego europejski los niemal na pewno zakończy się podobnie. W tym roku na całym kontynencie Mercedes sprzedał tylko 468 sztuk tego modelu.
Do dwójki modeli w pełni elektrycznych dołączy jeszcze całkowicie bezsensowna hybryda w postaci S63 AMG E-Performance. Ta słynna sportowa limuzyna w najnowszej generacji dostała fatalny układ napędowy z hybrydą plug-in, który był krytykowany od samego początku. Teraz nawet Mercedes przyznaje, że jest on zbyt ciężki i skomplikowany.

W zamian pojawi się silnik V8
Jeśli chodzi o model S63 AMG, to nie koniec dobrych wiadomości. Niemcy opracowali zupełnie nowy silnik V8 z płaskim wałem, lepszym brzmieniem i osiągami. Spełnia on normę emisji spalin Euro 7 i nie potrzebuje też dodatkowego, elektrycznego wspomagania. Wariant z hybrydą znika z roku, aby zrobić miejsce dla wersji, która spodoba się klientom.