Mercedes nie chciał współpracy z Netflixem. Teraz tłumaczy się z decyzji

Mercedes nie chciał współpracy z Netflixem. Teraz tłumaczy się z decyzji

Mercedes nie chciał współpracy z Netflixem. Teraz tłumaczy się z decyzji

Podaj dalej

Twórcy nowej serii Netflixa mającego na celu pokazać Formułę 1 od kulis, byli zawiedzeni postawą dwóch najlepszych zespołów minionego sezonu, które nie wykazały chęci współpracy przy tworzeniu mini serialu.

Niemiecki zespół nie był zainteresowany ujawnieniem tego co dzieje się w ich garażu i ostatecznie odmówił operatorom kalifornijskiego przedsiębiorstwa wejścia do swoich pomieszczeń podczas weekendów wyścigowych. Brak Lewisa Hamiltona, największej gwiazdy F1 oraz dwóch najlepszych zespołów był też sporym ciosem dla właścicieli F1 – Liberty Media.

Na platformie Netflix pojawi się serial o Formule 1

To właśnie oni byli pomysłodawcą stworzenia takiej produkcji, aby rozwinąć swoje działania na rynku amerykańskim. Teraz odrobinę światła na decyzję niemieckiego zespołu postanowił rzucić Toto Wolff – szef Mercedesa. Według Austriaka obecność ekipy filmowej z kamerami mogłaby rozproszyć uwagę członków zespołu i negatywnie wpłynąć na efektywność pracy.

Toto Wolff: Mieliśmy kilka solidnych argumentów, by nie brać udziału w serialu Netfliksa. Główny był taki, że miałem przeczucie, iż może to rozproszyć naszą uwagę. Zwłaszcza, że nas główny rywal też nie wpuścił kamer do siebie.

 

W nowym dokumencie Netflixa zabraknie Ferrari i Mercedesa. Twórcy są oburzeni

Podobne podejście do sprawy miało również szefostwo stajni z Maranello, dlatego o obu zespołach w serialu „Formuła 1: Jazda o życie” znalazły się jedynie drobne wzmianki.

Toto Wolff: Inaczej funkcjonuje się, gdy jest się wewnątrz swojej grupy, a inaczej gdy masz mikrofon nad głową i kamerę skierowaną w twarz. Już wystarczy, że media tak działają. Promują w ten sposób F1, za co musimy być wdzięczni. Jednak czułem, że dodatkowo poświęcanie uwagi serialowi bardziej nam zaszkodzi niż pomoże. Dlatego zdecydowałem, że to nie jest projekt dla nas.

Szef Srebrnych Strzał jest jednak skory zmienić zdanie i przyznaje, że podjęta wcześniej decyzja mogła nie być do końca trafiona. Jeśli między stronami dojdzie do porozumienia, to jest szansa, że niemiecki team pojawi się w drugim sezonie mini serialu.

Toto Wolff: Jestem na to otwarty. Widziałem trzy odcinki. Kilka rzeczy mi się spodobało. To świetna produkcja, wykonana na wysokim poziomie. Pokazuje F1 w innym świetle, narracja jest interesująca. Tworzy historie, które nie są oczywiste. Nie ma tam walki Ferrari kontra Mercedes. Są za to inne, ciekawe wydarzenia. Otrzymałem nawet opinie od ludzi, którzy nie śledzą F1 i mówią, że serial jest świetny. Dlatego musimy podjąć decyzję, co do drugiego sezonu.

źródło: sportowefakty.wp.pl

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News