Spis treści
- Mazda pokazuje, że silnik spalinowy może być super czysty
- Jej układ napędowy ma ujemny bilans CO2 i dosłownie oczyszcza powietrze
- Japończycy sprawdzili nowe rozwiązanie podczas 24-godzinnego wyścigu na Fuji
Mazda ma nowy patent dla silników spalinowych

Silnik spalinowy sam w sobie nie stanowi problemu, a przypadku walki z emisją CO2, może być nawet częścią rozwiązania. Wystarczy nie iść ślepo w samochody elektryczne, tylko rozwijać technologie, tak jak robi to Mazda. W praktyce firma pokazała, że jednostka spalinowa może stać się gotowym oczyszczaczem powietrza.
Niestety, politycy postanowili wskazać palcem na emisję CO2, której bezpośrednia szkodliwość jest zerowa. Teoria głosi, że ludzkość znacząco przyczyniła się do zmiany klimatu, emitując te gazy. Ale one występowały od zawsze. A udział samochodów osobowych w całkowitej emisji gazów cieplarnianych wydaje się być praktycznie zerowy. Ale dziś nie o tym.
Porsche od lat powtarza, że silnik spalinowy sam w sobie nie jest złem. Chodzi o paliwo. Mazda dodaje, że może całą sprawę przenieść na zupełnie inny poziom. Japończycy pracują nad samochodami, które można z pełną odpowiedzialnością nazwać oczyszczaczami powietrza. I to mimo iż mają pod maską silniki spalinowe.
Pochłania więcej CO2 niż emituje

Istotą tego rozwiązania jest patent, który spala syntetyczną benzynę, ale jednocześnie pochłania z powietrza więcej CO2, niż potem emituje. Samochody osiągają więc nie tylko tak głośno reklamowaną neutralność klimatyczną, ale też ich bilans węglowy jest wręcz ujemny. Mazda zweryfikowała to w najbardziej wymagający możliwy sposób – na torze wyścigowym.
Mazda po raz pierwszy przetestowała swój system z syntetycznym paliwem w listopadzie ubiegłego roku. Wtedy ich samochód wziął udział w 4-godzinnym wyścigu Super Taikyu, przejeżdżając wszystkie 120 okrążeń i zajmując 5. miejsce w swojej klasie. Teraz Japończycy zamontowali też zbiornik do magazynowania CO2 i wystartowali w 24-godzinnym wyścigu na Fuji Speedway. Podczas wyścigu udało się zebrać 804 gramy emisji, spalając syntetyczne paliwo HVO.
Mazda potwierdziła więc, że system rzeczywiście działa – nawet w bardzo trudnych warunkach. Dodaje jednak, że jego obecna wersja, ważąca około 50 kilogramów, ma jeszcze długą drogę do przebycia, zanim trafi do masowej produkcji.