Zespół Kubicy liczył na więcej. Trzeba będzie gonić innych

Zespół Kubicy liczył na więcej. Trzeba będzie gonić innych

Robert Kubica Oreca LMP2 ELMS Portimao 2021 PKN ORLEN

Podaj dalej

Zespół Roberta Kubicy wywalczył piąte pole startowe do ostatniego w tym sezonie wyścigu Europen Le Mans Series. Trzeci rząd w Portimao z pewnością nie jest spełnieniem marzeń ekipy Polaka.

Czołówka poza zasięgiem

Zgodnie z regulaminem każda z klas miała własną dziesięciominutową sesję na uzyskanie najlepszego czasu. Po rywalizacji w klasie GT i LMP3 przyszedł czas na kierowców aut LMP2. Orecę w barwach PKN ORLEN kolejny raz poprowadził Louis Deletraz. Szwajcar zdołała przełamać 1:32 i z czasem 1:31,461, który uzyskał na ostatnim okrążeniu, wywalczył piąte miejsce.

Na czele dwóch kierowców zdołało przełamać barierę 1:31. Najlepszy był Charles Milesi z zespołu COOL Racing. 1:30,812 okazało się lepsze o 0,177 od rezultatu uzyskanego przez Ferdinada Habsburga z ekipy Agarve Pro Racing. Drugi rząd dzięki Nyckowi de Vriesowi i Nicolasowi Ciaminowi utworzą kierowcy zespołów G-Drive Racing i United Autosports. Do zwycięzcy serii stracili odpowiednio 0,293 i 0,523 sekundy.

Louis Deletraz był wolniejszy od najlepszego o 0,649 sekundy, a szóstego Jonathana Aberdeina z drugiego auta United Autosports pokonał o zaledwie pięć tysięcznych sekundy. Mniej niż sekundę do najszybszego stracił jeszcze William Stevens z ekipy Panis Racing.

„Piekarze” o włos od triumfu w LMP3

Inter Europol Competition rozminął się z kwalifikacyjnym triumfem w klasie LMP3 o 0,059 sekundy. Drugie miejsce zapewnił polskiej ekipie Ugo de Wilde. Lepszy okazał się Wayne Boyd z United Autosports. Trzeci czas ze stratą 0,116 sekundy uzyskał Laurents Horr z DKR Engineering. Czołową piątkę uzupełnili Fabien Lavargne (+0,496) z MV2S Racing i David Droux (+0,579) z Graff. Nicolas Pino zapewnił drugiej ekipie Inter Europol Competition trzynaste miejsce. Trzecie polskie auto wystawiane przez Team Virage nie uzyskało czasu i znalazło się na szesnastej pozycji.

W klasie LMGTE najszybszy był Ross Gunn broniący barw ekipy TF Sport. Aston Martin Vantage AMR był o 0,480 sekundy lepszy od Porsche 911 w barwach Proton Competition. Za kierownica zasiadał Gianmaria Bruni. Drugi rząd w klasie wywalczył dla ekipy AF Corse Alessio Rovera (+0,542) i dla Iron Lynx Miguel Molina (+0,592). Obaj kierowcy jechali Ferrari 488 GTE.

Finałowy wyścig sezonu zaplanowano na jutro na 14:00 czasu polskiego.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News