Kolejny etap dla Polaków. To będzie nasza kategoria?

Kolejny etap dla Polaków. To będzie nasza kategoria?

Aron domżała Maciej Marton Dakar 2022

Podaj dalej

Drugi dzień z rzędu polscy kibice mogą świętować etapowy triumf naszych zawodników. W klasie SSV pierwszy etap najszybciej przejechał Aron Domżała pilotowany przez Macieja Martona.

Pętla wokół Hail

Po dotarciu z Dżuddy do Hail zawodnicy zaliczyli pętlę za zachód od miasta. Okrężny format rywalizacji sprawił, że dojazdówka liczyła tylko 181 kilometrów, a 333 kilometry stanowił odcinek specjalny.

Próba w 81% była pokryta piaskiem. Czternaście procent stanowią szutrowe drogi. Odcinek biorąc pod uwagę, że jedynie cztery procent długości stanowił wydmy był niezwykle szybki. Ostatni procent trasy stanowiło dno wyschniętego jeziora.

Miasto startu i mety

Hail to miasto w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Jest stolicą prowincji i największym miastem regionu. W 2018 roku w mieście mieszkało ponad 600 tysięcy osób. Miasto koncentruje się głównie na rolnictwie. Przoduje w produkcji zbóż, daktyli i owoców. Duży procent pszenicy produkowanej w całej Arabii Saudyjskiej pochodzi z Hail. To również ojczyzna rodziny Rashidów, historycznych rywali saudyjskiej rodziny królewskiej.

Górzyste krajobrazy północnej Arabii Saudyjskiej przyczynią się do kontrastów na trasie etapu. W menu pojawia się już piasek. Ostrzegamy jednak, że na tym odcinku specjalnym jest pełno diabelskich łamigłówek nawigacyjnych typowych dla tego regionu. Nacisk będzie położony na pilotów, ponieważ wszyscy zawodnicy, którzy spróbują pojechać na skróty, zostaną natychmiast ukarani dodatkowym czasem – opisał próbę organizator.

Polacy od startu do mety

Pierwszy etap rywalizacji stał pod znakiem polskiej dominacji. Do 121 kilometra na czele znajdowali się Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk. Aron Domżała z Maciejem Martonem wyszli na prowadzenie na 160 kilometrze i nie oddali go aż do mety. Na mecie byli o dwie minuty szybsi od Austina Jonesa i Gustavo Gugelmina. Oesowe podium uzupełnili debiutanci: Rodrigo Luppi de Oliveira i Maykel Justo.

Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk ostatecznie na mecie stracili do triumfatorów blisko sześć minut, co dało piąte miejsce. Problemy miał wczorajszy triumfator: Marek Goczał. Pilotowany przez Łukasza Łaskawca kierowca zmagał się z awarią zawieszenia i dwoma przebitymi kołami. Strata wyniosła około godziny.

Amerykański atak w LW Proto

W klasie LW Proto nie było dziś mocnych na Setha Quintera i Dennisa Zenza. Przewodząc stawce od startu do mety pokonali Francisco Lopeza Contardo i Juana Pabla Latracha Vinagre o blisko dwie minuty. Trzeci był duet Eriksson/Rosegaar, który stracił ponad sześć minut.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News