Spis treści:
- Pierwsza część maratonu
- Lategan i Al-Attiyah w czołówce
- Polacy bardzo wysoko
- Abstrakcyjna sytuacja wśród motocyklistów
Rajd Dakar się rozkręca. Za nami pierwsza część maratonu
78 kilometrów dojazdówki oraz 452 kilometry odcinka specjalnego. Dokładnie takie wyzwanie stało dziś przed załogami biorącymi udział w Rajdzie Dakar. Środa oznaczała pierwszą część maratonu, a więc dwudniowego wyzwania, w trakcie którego zawodnicy nie mogą liczyć na pomoc serwisów. Noc spędzą na pustyni w namiotach, przy ogniskach, a wszelakie naprawy muszą wykonać samodzielnie. Dziś zatem ważna była zarówno walka o dobry wynik, ale też umiejętna jazda i dbanie o auta.

Najlepszym czasem popisali się Henk Lategan i Brett Cummings, którzy zostali też nowymi liderami rajdu. Wszystko to w myśl tegorocznej dakarowej zasady, że każdy dzień przynosi nowych zwycięzców etapu i nowych liderów rajdu. Na drugim miejscu – zarówno na etapie, jak i w rajdzie – znajdują się Nasser Al-Attiyah i Fabian Lurquin. Załoga zespołu The Dacia Sandriders znów pokazała świetne tempo. Na półmetku maratonu tracą oni do liderów rajdu niecałe 4 minuty, więc nie ma tutaj mowy o jakichkolwiek rozstrzygnięciach.
Polacy znów w czołówce
Niezwykle ciekawie wygląda dalsza część stawki. Trzecie miejsce na dzisiejszym etapie zajęli Marek Goczał i Maciej Marton. Tuż za nimi znaleźli się Eryk Goczał (syn Marka) i Szymon Gospodarczyk, zaś szóste miejsce zajęli Michał Goczał (brat Marka) i Diego Ortega. Załogi polskiego teamu przedzielili Sebastien Loeb i Edouard Boulanger – kolejna para The Dacia Sandriders, która ukończyła dziś na miejscu 5. Legendarny Francuz traci w tym momencie do liderów niecałe 20 minut i nadal nie można powiedzieć, aby była to różnica zbyt duża do zneutralizowania. Zwłaszcza, że Loeb będzie miał jutro nieco lepszą pozycję startową zarówno od Lategana, jak i Al-Attiyaha w kolejnej Dacii.

Zauważmy, że abstrakcyjna wręcz sytuacja ma miejsce w kategorii motocykli. Tam po czterech etapach i prawie 17 godzinach jazdy… dwóch zawodników na 1. miejscu ma identyczny czas. Hiszpan Tosha Schareina i Amerykanin Ricky Brabec są ex-aequo liderami Rajdu Dakar z dokładnie tym samym czasem – 16 godzin, 45 minut i 40 sekund. Jutro na zawodników czeka druga część maratonu, która poprowadzi ich do Hail. Podobnie jak dzisiaj, motocykliści (FIM) oraz samochody (FIA) będą miały zupełnie inną trasę.
Wyniki na 4. Etapie:

Wyniki po 4. Etapie:

Zdjęcia: The Dacia Sandriders Content Pool