Spis treści:
- Zaczynamy wakacyjną przerwę
- Zamknięcie fabryk
- Kto może pracować a kto ma wolne?
Wakacyjna przerwa w F1. Dla kogo jest?
Niedzielnego popołudnia, 26 lipca, odbył się wyścig F1 o Grand Prix Węgier. Po raz pierwszy w tym sezonie triumfował aktualny mistrz świata, Lando Norris. Na podium stanęli jeszcze Max Verstappen oraz Kimi Antonelli. Włoch jednocześnie utrzymał swoje prowadzenie w mistrzostwach świata. Cudowny 19-latek z Bolonii ma na tym etapie sezonu 50 punktów przewagi nad Lewisem Hamiltonem oraz 59 punktów przewagi nad swoim zespołowym kolegą, Georgem Russellem. Do tej pory odbyło się 11 wyścigów – przed nami natomiast przynajmniej 12 kolejnych. Przynajmniej, bo Grand Prix Bahrajnu już znalazło nowy dom i w tym roku odbędzie się w Malezji. Jeśli organizatorzy Grand Prix Arabii Saudyjskiej również znajdą dla siebie miejsce i termin, tych wyścigów może być jeszcze 13.

27 lipca rozpoczęła się przerwa wakacyjna. A razem z nią nadszedł pierwszy okres shutdown – zamknięcia. Potrwa on 14 dni. W tym czasie zespoły nie mogą prowadzić prac związanych z projektowaniem, rozwojem, produkcją czy montażem bolidów ani korzystać z tuneli aerodynamicznych i symulacji CFD. Zakaz obejmuje również pracowników, konsultantów i podwykonawców, a zespoły mają obowiązek poinformować o nim swoich dostawców i nie mogą próbować go obchodzić. W gruncie rzeczy, fabryki F1 są w tym okresie zamknięte i nie można prowadzić w tym czasie swoich prac. Z bardzo małymi wyjątkami.
To pewne uproszczenie
Oczywiście fabryki nie są zamknięte kompletnie. Na przykład można tam posprzątać. Księgowi mogą policzyć wydatki z pierwszej części sezonu – może dojść tu do swoistego remanentu. Pracować mogą chociażby ludzie odpowiedzialni za PR, czy marketing. Chodzi o to, że nie można prowadzić żadnych prac nad bolidami, nad osiągami – czy to prac fizycznych, czy np. przy projektowaniu. I nie jest to coś, co ma posłużyć kierowcom. Zamknięcie fabryk nie jest dla nich – to nie oni są tutaj najważniejsi. Kierowcy oczywiście też odpoczną – pojadą na wakacje, potrenują trochę na siłowni, w symulatorze i będą gotowi na Grand Prix Holandii.

Natomiast w przepisach o przerwie wakacyjnej i zamknięciu fabryk chodzi przede wszystkim o członków zespołów. F1 to niezwykle skomplikowana logistyka. To mechanicy, inżynierowie, stratedzy, całe masy innych osób i setki ton sprzętu podróżującego po całym świecie. Od toru do toru – ich praca praktycznie się nie kończy. A do tego ludzie w fabryce, ciągłe analizy, testowanie komponentów. Każdy zespół F1 to setki, jeśli nie tysiące pracowników. Przerwa wakacyjna jest dla nich. To oni mogą teraz spędzić więcej czasu z rodziną, odpocząć, pojechać na urlop – zrobić wszystko to, na co w życiu codziennym nie mają czasu. Dlatego fabryki są zamykane i wszystkie prace stają – to jest czas odpoczynku. W roku są wyłącznie dwa terminy absolutnego zamknięcia. Teraz, w trakcie przerwy wakacyjnej, oraz na koniec roku – jest to 9-dniowy okres od 24 grudnia do 1 stycznia włącznie. To dwa okresy, w których fabryki Formuły 1 nie mogą pracować.
Zdjęcia: Magenta Stills / Red Bull Content Pool