Spis treści:
- Niemiecka ikona
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
Volkswagen Golf II – prawdziwa legenda
Golf II był oczywiście następcą Golfa I, który był produkowany w latach 1974-1983. Jeśli chodzi o aspekty wizualne, nie znajdziemy tutaj większych różnic. Choć oczywiście fani marki Volkswagen pewnie by się z tym nie zgodzili, ale takie są fakty. A to oznacza, że samochód był raczej dosyć „kanciasty” i dziś widać po nim, że pochodzi z zupełnie innej motoryzacyjnej ery. Z drugiej strony – dla wielu kierowców właśnie to będzie jego podstawową zaletą. Szczególnie dla tych, którzy cenią sobie samochody klasyczne.

Wyposażenie zależało od wersji i rocznika. Na tamtym etapie wśród nowości pojawiało się m.in. wspomaganie kierownicy, ABS, czy nawet elektryczne szyby. Jak na swoje czasy Golf II był całkiem nowoczesny. Oczywiście dziś technologicznie mówimy o przepaści. Nawet jeśli są tam systemy znane do dzisiaj, są one wykonywane w zupełnie innej formie. Volkswagen Golf II jest dziś samochodem stricte historycznym. Nie tylko w kwestii technologii, ale też bezpieczeństwa, elektroniki, czy komfortu. Natomiast czego innego oczekiwać po samochodzie z przełomu lat 80. i 90?

Ile dziś kosztuje?
Ogromny był tutaj wybór jeśli chodzi o silniki. Gama rozpoczynała się na jednostkach o pojemności 1,3 litra i mocy 50 koni mechanicznych, kończyła zaś na 1,8 litra, z której wyciągnięto ponad 200 koni mocy. Były też diesle – oczywiście proste i klasyczne, o pojemności 1,6 litra i mocy od 50 do 80 koni. Niespodzianką dla niektórych może być fakt, że Golf II był oferowany również z napędem na cztery koła. Oczywiście, należałoby tutaj powtórzyć to samo, co w przypadku wyposażenia. Suche fakty i liczby brzmią całkiem nieźle, natomiast technologicznie to zupełnie inna era.

Volkswagen Golf II jest dziś traktowany już jako samochód historyczny, jako klasyk. Mniej widujemy go na drogach w codziennym ruchu, a więcej na różnego rodzaju zlotach i innych imprezach dla pasjonatów motoryzacji. Automatycznie, jesteśmy już w okresie, w którym ceny nie spadają, a wręcz przeciwnie – bardzo wyraźnie rosną. Kupno takiego auta za mniej, niż 10 tysięcy złotych, graniczy niemal z cudem. Szczególnie, jeśli mówimy o samochodzie w dobrym stanie. Niczym nadzwyczajnym na rynku wtórnym nie są ceny rzędu 30, czy 40 tysięcy złotych. Jeden z egzemplarzy wystawiony jest na „Otomoto” za ponad 65 tysięcy złotych.
Zdjęcia: Volkswagen UK Press