Spis treści:
- Jeden z najlepszych SUV-ów w swojej generacji
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie i komfort
- Aktualna cena
Rodzinny SUV nadal zachwyca
Mazda CX-9 to bez wątpienia jeden z najważniejszych projektów japońskiej marki w obecnym tysiącleciu. Samochód miał swoją premierę w pierwszej połowie 2006 roku i bardzo szybko zyskał spore uznanie. Należy tutaj zauważyć, że mowa o okresie, w którym jednak wielu europejskich producentów nadal nie myślało o SUV-ach jako o odpowiednim kierunku rozwoju. Kiedy na naszym kontynencie zajmowano się czymś zupełnie innym, reszta świata rozwijała SUV-y i budowała sobie w tym segmencie przewagę. Mazda była jednym z nich.

Jeśli zastanawiacie się nad charakterem tego samochodu, to silniki wprost mówią z czym mamy tutaj do czynienia. Dostępne było 3.5 MZI DOHC i 3.7 MZI DOHC. Obie jednostki benzynowe to V6, pierwsza dysponuje mocą rzędu 267, druga 277 koni mechanicznych. Zatem z całą pewnością mocy nikomu nie powinno tutaj brakować. Można było zdecydować się na napęd na przednią oś, lub na wszystkie cztery koła a samochód był oferowany z automatyczną skrzynią biegów. Ogromny zbiornik paliwa to kolejna kwestia, która wpływa na komfort jazdy.
Przestrzeń dla całej rodziny
Mazda CX-9 to przede wszystkim SUV duży i przestronny. Znajdzie się tam miejsce aż dla siedmiu osób w trzech rzędach siedzeń. Natomiast kiedy jedziemy w piątkę, bagażnik jest ogromny i pomieści niemal wszystko. Są nowoczesne systemy bezpieczeństwa, multimedia, trójstrefowa klimatyzacja i inne kwestie, które stawiają ten samochód bliżej segmentu premium. Wszystko jest tutaj nastawione na wysoki komfort podróżowania, na wygodę i spokój. Pod wieloma względami CX-9 uznaje się dziś za jednego z najlepszych SUV-ów swojej generacji.

Zresztą, nawet na portalu „Autocentrum” średnia ocena Mazdy przewyższa dziś wynik całego segmentu. Co ciekawe, jedną z najczęściej wymienianych zalet w kontekście modelu CX-9 jest stosunek ceny do jakości. Rzeczywiście, rozsądny wybór rozpoczyna się dziś już w okolicach 30 tysięcy złotych. Oczywiście mowa tutaj o nieco starszych rocznikach, natomiast wielu osobom nie będzie to przeszkadzało. Ba – dla wielu może wręcz stać się to zaletą.
Zdjęcia: Mazda