Spis treści:
- Jedne z ostatnich na rynku
- Główne zalety
- Wyniki spalania
- Aktualna cena
Lata po zakończeniu produkcji ten Ford nadal świetnie się sprzedaje
Na przełomie pierwszej i drugiej dekady tego wieku jasnym stało się, że nadchodzi czas SUV-ów. To, co na kilku kontynentach obserwowaliśmy od dłuższego czasu, dotarło również do Europy. SUV-y przeszły drogę z luksusowych, ekskluzywnych aut dla tych bogatszych do zwykłych aut rodzinnych, na które stać każdego i które pojawiają się wszędzie. Nie wszystkim taki stan rzeczy się jednak spodobał. Nie brakowało bowiem ludzi, którzy cenili sobie minivany. Te natomiast masowo zaczęły znikać z cenników, bo przecież w jakiś sposób trzeba było zrobić miejsce pod produkcję nowych modeli – nowych SUV-ów i crossoverów. Jedną z niewielu ostoi minivanów pozostał Ford.

Amerykański producent w drugiej dekadzie tego wieku nadal rozwijał swoje minivany. Tak – to nie literówka – mamy tutaj do czynienia z liczbą mnogą, z kilkoma różnymi modelami w tym segmencie do wyboru. Najmniejszym z nich był B-Max, który był produkowany w Rumunii w latach 2012-2017. Samochód był bardzo dobrze wyposażony – i mowa tu zarówno o kwestiach bezpieczeństwa, jak i multimediach, czy przydatnych funkcjach. Jak przystało na minivana, był oczywiście przestronny, wygodny i miał duży bagażnik. Natomiast na tym jego zalety się nie kończą.
Dlatego Polacy tak go cenią
Jednostki benzynowe miały tutaj pojemności od 1.0 do 1.6 litra, zaś ich moc to zakres od 90 do 150 koni mechanicznych. Były też oczywiście diesle – 1.5 oraz 1.6 o mocy od 75 do 116 koni. Ogromną zaletą tych silników była wytrzymałość, wysoka kultura pracy oraz niskie spalanie. W przypadku benzyniaków były to okolice 6 litrów, w przypadku diesli nawet okolice 4 litrów. Ford B-Max miał napęd na przednią oś i znakomicie się prowadził. Precyzyjny układ jezdny to coś, co wielu kierowców wskazuje jako dużą zaletę tego modelu. I jednocześnie coś, co dla wielu kierowców zawsze było przewagą minivanów nad SUV-ami – inny sposób prowadzenia, bardziej zbliżony do zwykłej osobówki.

Zresztą – wystarczy spojrzeć na to, jakie Ford B-Max zbiera dziś w Polsce opinie i oceny. Na portalu „Autocentrum” jego średnia wynosi 4,6 na 5, co jest wynikiem wręcz miażdżącym średnią całego segmentu. Ba – z takim wynikiem B-Max pokonałby też większość SUV-ów. Nie możemy dziwić się temu, że B-Max do dzisiaj budzi spore zainteresowanie. Szczególnie, że duży wybór rozpoczyna się dziś już w okolicach 15 tysięcy złotych!
Zdjęcia: Ford