Fiat i niskie ceny – to oczywistość
Historia modelu Fiat Croma sięga 1985 roku. Ot – pięciodrzwiowy liftback klasy średniej, który całkiem nieźle przyjął się na rynku. Produkcja trwała 11 lat a później projekt przedefiniowano i włoski producent skupił się na czymś innym. Jednak po 9 latach, w 2005 roku, nazwa Croma powróciła do oferty Fiata. Jednak tym razem charakter samochodu uległ dosyć poważnej zmianie. Od tej pory mieliśmy już do czynienia z rodzinnym kombi, które w tamtym okresie zdecydowanie lepiej odpowiadało na zapotrzebowanie na rynku.

Croma być może nie była najbardziej popularnym modelem na polskich drogach. Tych aut nie sprzedało się u nas zbyt wiele. Natomiast coś, co kiedyś mogło stanowić wadę… dzisiaj może stanowić zaletę. Fabryka we włoskim Piedimonte San Germano składała Cromę przez sześć lat. Te auta z biegiem czasu tak czy inaczej w Polsce zaczęły się pojawiać. I teraz wyglądają jak całkiem niezła okazja. Croma – już ta przed liftingiem – wygląda naprawdę całkiem nieźle. Uważam, że jej wygląd się w tym czasie nie zdezaktualizował. A to już sporo.
Świetne auto rodzinne?
W podstawowej wersji samochód był oferowany m.in. z ABS, zamkiem centralnym, elektrycznym sterowaniem szyb i lusterek, czy klimatyzacją. Warto zauważyć, że w teście bezpieczeństwa Euro NCAP samochód uzyskał maksymalną ocenę 5 gwiazdek. Silniki benzynowe to zakres pojemności od 1,8 do 2,2 litra i moc 140 lub 147 koni mechanicznych. W przypadku diesli do wyboru mamy pojemności 1,9 lub 2,4 i moc w zakresie 120 – 200 koni. Dla diesli średnie spalanie to okolice 6-7 litrów, dla benzyniaków 7,5-9.

Użytkownicy „Autocentrum” całkiem nieźle oceniają ten samochód. Aktualnie średnia to 4,3 na 5 możliwych punktów. Docenia się go przede wszystkim na przestrzeń dla kierowcy i pasażerów. Natomiast tak czy inaczej, najlepsza w tym wszystkim jest chyba cena. Fiat Croma jest dziś w Polsce dostępny za około 6 tysięcy złotych a nawet mniej. Mowa nawet o roczniku 2008 z popularną jednostką dieslowską o mocy 150 koni. Wygląda świetnie, oferuje wszystko, czego moglibyśmy potrzebować i jest tani. Rachunek wydaje się oczywisty.
Zdjęcia: Fiat / Stellantis