Samochód doniósł na kierowcę! Powiadomił policję, ta przyjechała na miejsce i wlepiła mandat

Samochód doniósł na kierowcę! Powiadomił policję, ta przyjechała na miejsce i wlepiła mandat

prędkość mandat prędkościomierz samochód

Podaj dalej

Chociaż ten tytuł może dla niektórych brzmieć jak żart, nikomu w tej sytuacji nie było do śmiechu. Samochód sam poprzez swoje systemy doniósł na kierowcę na policję. Ta przyjechała na miejsce i… wlepiła kierowcy mandat. Jak do tego doszło?

Twój samochód może na ciebie donieść na policję. Zrobi to automatycznie i bez twojej wiedzy. Przekonała się o tym 19-letnia kierująca pojazdem marki BMW. 70-latek w Toyocie zatrzymał się przed pasami w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszym. 19-latka nie zachowała bezpiecznej odległości – być może się zagapiła – i ot tak z impetem uderzyła w tył Toyoty – opisuje sytuację „Autokult”. Ale to jeszcze nic – co działo się później?

samochód system isa ecall donos policja zawiadomienie mandat
fot. pixabay

Otóż w BMW 19-latki zainstalowany był system eCall, o którym sama zainteresowana pewnie nie miała nawet pojęcia. Nie miała też zapewne pojęcia o tym, że w chwili zderzenia rzeczony system eCall wysłał na policję zawiadomienie – m.in. dane auta i lokalizację w chwili zdarzenia. Policjanci dostali wszystko na tacy wraz z informacją – jak łatwo się domyślić – że powiadomienie zostało wygenerowane automatycznie – podaje „Autokult”.

PILNE: Gaz dla Polaków drożeje o ponad 80%? Firma wysyła pisma – ludzie są wściekli – co się dzieje?

Policja udała się na miejsce zderzenia i… ukarała 19-latkę mandatem w wysokości 1100 zł oraz 6 punktami karnymi. Wyobraźcie sobie to zdziwienie. Kto wie – jeśli uszkodzenia nie były zbyt poważne, być może obie strony rozważały „dogadanie się”. Wtem na miejscu pojawiła się policja, która miała już wszelkie dane odnośnie zdarzenia. W tym momencie funkcjonariuszom pozostało już tylko ukaranie dziewczyny, na którą doniósł przecież własny samochód.

samochód system isa ecall donos policja zawiadomienie mandat
fot. pixabay

(Nie)bezpieczny precedens?

System zadziałał poprawnie – chyba wszyscy mamy co do tego zgodność. Samochód odczuł uderzenie i powiadomił służby. Na przykład dlatego, że kierująca mogła stracić przytomność. To wyłącznie kwestia bezpieczeństwa. Samochód poinformuje służby nie dlatego, aby cię ukarały – to nie jest policjant, który od razu wie kto jest winny. On informuje służby przede wszystkim dlatego, żeby kierowca był bezpieczny, żeby możliwie jak najszybciej udzielono mu pomocy.

Potężny wypadek na przejeździe kolejowym. Pociąg z impetem miażdży ciężarówkę [WIDEO]

Ale czy taki system nie może być rozszerzony? No właśnie, stety albo niestety, wydaje mi się, że może. Od 6 lipca tego roku każdy homologowany nowy samochód musi posiadać system ISA. W skrócie, jest to system połączony z kamerą, który rozpozna ograniczenie i nawet odetnie ci gaz. Jeśli przekroczysz dopuszczalną prędkość, ISA zmniejszy moc, pedał gazu zacznie wibrować a w samochodzie włączy się ostrzegawczy dźwięk. Kolejna faza jest taka, że samochód sam wytraci prędkość do tej, jaka jest na ograniczeniu.

W Polsce zabraknie prądu? Ekspert nie ma wątpliwości. Zima będzie bardzo trudna i wymagająca

Jasne – tutaj też chodzi o bezpieczeństwo, ale czy nie jest to zbyt wielkie ingerowanie? Teraz wyobraźcie sobie, że system eCall jakimś cudem za kilka lat połączony będzie z systemem ISA. Samochód (wiadomo, dla bezpieczeństwa itd) sam na ciebie doniesie policji, kiedy przekroczysz prędkość? Wszystko można wytłumaczyć bezpieczeństwem. I eCall i ISA. Można, dopóki człowiek się nie zacznie zastanawiać, po co komu te informacje i czy wkrótce nie będą wykorzystane przeciwko nam samym. Inteligentny samochód to wcale nie musi być taka znakomita informacja.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News