Spis treści:
- Pierwszy rajd z nowymi oponami
- Walka mogła zakończyć się już pierwszego dnia
- Budowanie przewagi i jubileuszowe zwycięstwo
- Dobra robota, Hankook!
Rajd Monte Carlo 2025 – tak to się wszystko rozpoczęło
2025 rok był pierwszym, w trakcie którego wyłącznym dostawcą opon do Rajdowych Mistrzostw Świata była firma Hankook. Debiut nowego ogumienia przypadł oczywiście na inaugurację sezonu, czyli 93. Rajd Monte Carlo. Południowokoreańska marka przygotowała wówczas opony Ventus Z215 o różnej twardości na suchy asfalt, Ventus Z210 na mokry asfalt oraz Winter i*cept SR20 na warunki stricte zimowe. Niemal natychmiast pojawiły się głosy, że opony te są bardzo wytrzymałe i zapewniają równe warunki rywalizacji.

Rajd rozpoczął się tradycyjnie wieczornymi odcinkami specjalnymi w czwartek. Pierwsze dwie próby padły łupem Sebastiena Ogiera i Vincenta Landais. Natomiast na trzeciej Francuzi mieli duży moment i nie brakowało wiele, aby wylecieli z drogi w miejscu, w którym nie byłoby na nią powrotu. Centymetry dzieliły ich od tego, aby nie ukończyć pierwszego dnia rywalizacji. Nie liczyć się w walce o solidne zdobycze punktowe. Z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, że to był moment, w którym Ogier ocalił swój dziewiąty tytuł mistrza świata. Jeśli Francuz nie ukończyłby OS3 Avancon – Notre-Dame-du-Laus 1 i został tamtego czwartkowego wieczora w rowie, to nie on na koniec sezonu świętowałby mistrzostwo.
W pogoni za jubileuszowym zwycięstwem
Ostatecznie… Ogier i Landais przetrwali czwartek, a przed końcem piątkowego etapu byli już z powrotem na prowadzeniu w rajdzie. Po dziewięciu próbach ich przewaga nad Elfynem Evansem i Scottem Martinem wynosiła ponad 12 sekund. Francuzi pewną jazdą z absolutną kontrolą nad sytuacją ostatecznie wygrali cały rajd. Podium uzupełnili Evans z Martinem oraz Adrien Fourmaux z Alexandre Corią. Z dorobkiem 33 punktów Ogier – dla którego było to jubileuszowe, 10. zwycięstwo w Rajdzie Monte Carlo – został liderem mistrzostw świata. Jak się później okazało – był to dobry prognostyk przed dalszą częścią sezonu.

– Myślę, że opony mają jeszcze pewien potencjał do poprawy w kilku obszarach, ale jednocześnie trzeba jasno powiedzieć, że jak na pierwszy rajd, to wypadło to naprawdę dobrze. Dobra robota, Hankook. Wydaje mi się, że było mniej problemów, bardzo mało kapci i to już jest dla mnie duży plus. Początek jest obiecujący – mówił Sebastien Ogier po Rajdzie Monte Carlo zapytany o nowe opony. Ta wspólna analiza to z całą pewnością coś, co przyniesie pożądany efekt w tym roku. Mieszanki z całą pewnością zostały poprawione i będą zapewniały jeszcze lepsze osiągi.
Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool