Spis treści:
- Rossel czwarty raz z rzędu. W pewnym sensie
- Polacy kończą rywalizację z pucharami za zwycięstwo
- Tak buduje się legendę – Matteo Fontana bohaterem
Rajd Monte Carlo dla Rossela. Nie tego, ale jednak…
Jeśli chodzi o kategorie towarzyszące, w trakcie Rajdu Monte Carlo tematem przewodnim dla wielu osób był powrót Lancii. To musiało stanowić ogromne wydarzenie, bo przecież włoski producent jest najbardziej utytułowaną marką w historii WRC. Zaczęło się natomiast katastrofą – Yohan Rossel odpadł z walki już na pierwszym odcinku rajdu. Później jego los podzielił też Nikołaj Griazin. Ostatecznie Rossel tak czy inaczej wygrał Rajd Monte Carlo w klasie WRC 2. Oczywiście nie Yohan, a jego młodszy brat, Leo, jadący Citroenem.

W pewnym sensie wszystko zostaje więc w rodzinie. Yohan Rossel wygrywał trzy ostatnie edycje rajdu w klasie WRC 2, teraz Leo przedłużył serię do czterech. Na podium stanęli jeszcze Roberto Dapra oraz Arthur Pelamourgues. Co ciekawe, ostatni odcinek rajdu na podium ukończył Eric Camilli. Natomiast on po 20-minutowym spóźnieniu na punkt kontroli czasu dostał taką karę czasową, że spadł na miejsce 4. Najwyżej sklasyfikowanym kierowcą Lancii był Griazin, który zakończył na miejscu 6. Włoski producent z całą pewnością liczył na więcej, choć nie wyjeżdżał z Monako z pustymi rękoma. Yohan Rossel wykorzystując swoją pozycję startową i świetnie działające opony Hankook wygrał bowiem Super Niedzielę, pokonując wszystkie samochody Rally1. To jednak jest jakiś sukces…
Polacy wygrywają kategorię RC3 w Rajdzie Monte Carlo
Najwyżej sklasyfikowaną polską załogą byli Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot. Zajęli oni 15. miejsce w całym rajdzie oraz 7. w klasie WRC 2. Warto wspomnieć tutaj jednak również o załodze Chris Ingram i Alex Kihurani. Co prawda mowa tutaj o Brytyjczyku i Amerykaninie, natomiast jechali oni Toyotą GR Yaris Rally2 polskiego zespołu Rallylab Technology. Zajęli 5. miejsce w klasie WRC 2 oraz 12. w całym rajdzie. Paradoksalnie, największy polski sukces na Rajdzie Monte Carlo to jednak załoga, która w rajdzie była sklasyfikowana na najniższej pozycji.

Mowa tutaj oczywiście o duecie Błażej Gazda i Michał Jurgała. Oni w klasyfikacji generalnej całego rajdu zajęli miejsce 24., a więc byli zdecydowanie dalej, niż Kołtun z Pleskotem. Natomiast Gazda i Jurgała jechali Renault Clio Rally3 i… wygrali całą kategorię RC3 – dla wszystkich samochodów tej klasy. Polacy niestety nie byli zgłoszeni do rywalizacji w klasie WRC 3. Gdyby tak się stało, późniejszych zwycięzców, czyli Erica Royere i Alexisa Greniera, pokonaliby o przeszło 12 minut.
Od wczoraj zna go cały rajdowy świat
Matteo Fontana i Alessandro Arnaboldi rozpoczynali tegoroczny Rajd Monte Carlo jako załoga… no cóż – dla wielu jednak anonimowa. Patrząc na wyniki całego rajdu, też zresztą nie wyciągnęlibyśmy jakichś większych wniosków. 31. miejsce w klasyfikacji generalnej, 4. w kategorii RC3, 16 minut za Gazdą i 2. w WRC 3. Natomiast to jeszcze niczego nam nie mówi, więc przypomnijmy sobie to, co działo się na niedzielnym etapie. OS14 Col de Braus / La Cabanette 1, czołówka rajdu od dawna jest już wiele kilometrów dalej… i nagle na metę wpadają Fontana i Arnaboldi. Z najlepszym czasem w klasyfikacji generalnej – jadąc Fiestą Rally3, pokonując wszystkie auta Rally1 i Rally2.

Kiedy Włoch na mecie dostał informację, że wygrał odcinek, niemal oszalał z radości. Jego „WOW” przejdzie do historii WRC tak samo, jak reakcja Martinsa Sesksa na Rajdzie Polski w 2024 roku. Oczywiście to zwycięstwo nie byłoby możliwe, gdyby nie fakt, jak bardzo poprawiały się warunki na drodze. Natomiast Fontana jako jedyny potrafił to wykorzystać. Później wygrał jeszcze OS15 La Bollene-Vesubie / Moulinet 1 z legendarną przełęczą Col de Turini. W klasyfikacji Super Niedzieli Fontana zajął 4. miejsce, kończąc przed Oliverem Solbergiem, czy Sebastienem Ogierem. Po raz pierwszy w historii mistrzostw świata samochód Rally3 wygrał odcinek. Zresztą – nie jeden, a od razu dwa. Matteo Fontana stał się bohaterem, którego od wczoraj zna cały rajdowy świat.
Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool