Spis treści:
- Koncepcja się zmieniła
- Wyposażenie robiło wrażenie
- Duży wybór oszczędnych silników
- Aktualne ceny
Ten Opel zupełnie zmienił postrzeganie marki
Astra to bez wątpienia jeden z flagowców w ofercie marki Opel. Samochód pojawił się na rynku w 1991 roku. Już jego pierwsza generacja stała się niezwykle popularna. Również w naszym kraju, gdzie swego czasu masowo można było spotykać ją na drogach. Oczywiście konstrukcja ta była przez lata rozwijana. W 2009 roku na rynku pojawił się czwarta generacja, oznaczona literą J. Była to koncepcja znacznie różniąca się od wszystkich poprzednich. O wiele bardziej dojrzała i solidna, skupiająca się m.in. na komforcie, bezpieczeństwie i bogatszym wyposażeniu.

Mowa tutaj o okresie, w którym ludziom nie wystarczało już, aby samochód był „byle jaki”. Nowoczesne konstrukcje musiały mieć swój własny charakter i stawiać na innowacyjne rozwiązania. I Opel Astra czwartej generacji pod tym względem absolutnie nie odstawał. Samochód ten stał się jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie kompaktów swoich czasów. Wnętrze było przestronne i świetnie wyposażone. Pojawiły się tu elementy, które wcześniej spotykaliśmy przede wszystkim w segmencie premium. Świetne fotele, jakościowe materiały, solidne wykonanie, różne systemy, dopracowane multimedia – wszystko to wpływało na wysoki komfort podróżowania i bezpieczeństwo.
Co z kwestiami mechanicznymi?
Astra J posiadała oczywiście napęd na przednią oś. Wśród jednostek benzynowych mieliśmy do czynienia z zakresem pojemności od 1,4 do 2,0 litrów i mocy od 100 do aż 280 koni mechanicznych. Spalanie potrafiło spadać tutaj poniżej 6 litrów. W przypadku diesli wybór również był całkiem szeroki i ciekawy, z pojemnościami od 1,3 do 2,0 litrów i mocą od 95 do 165 koni. Te oczywiście były jeszcze bardziej oszczędne. Opel bardzo dobrze się prowadził, był stabilny nawet przy wyższych prędkościach. Kierowcy doceniali tu również precyzyjny układ kierowniczy i dobre wyciszenie kabiny.

Opel Astra czwartej generacji cieszy się dziś w naszym kraju wysokimi opiniami. Ludzie chętnie decydują się na ten samochód, bo na rynku wtórnym jest on oferowany w świetnych cenach. W stosunku do jakości, jaką prezentuje, robi to naprawdę spore wrażenie. Fakty są takie, że dziś jesteśmy w stanie kupić ten samochód już za mniej, niż 10 tysięcy złotych. Wydaje się, że to jednak znakomita opcja – szczególnie dla kogoś, kto szuka czegoś „lepszego”, ale nie posiada dużego budżetu.
Zdjęcia: Opel / Stellantis