Spis treści:
- Opel Grandland
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne
- Aktualne ceny
SUV Opla – ma czym zachwycić?
Opel Grandland to SUV segmentu C, który zadebiutował na rynku w 2017 roku. Do dzisiaj prezentuje się całkiem nowocześnie i aktualnie, co na pewno jest jego dużą zaletą. Powstawał jako rywal chociażby dla Kii Sportage, czy Nissana Qashqaia i… umówmy się, raczej ten pojedynek przegrywał. Czy to jednak oznacza, że nie warto się nim dzisiaj zainteresować? Wiele zależy od tego, jaki jest tutaj stosunek ceny do jakości. Jak prezentuje się pod względem wyposażenia i jak bardzo na przestrzeni lat zdążył potanieć. Zatem – z czym dokładniej mamy tutaj do czynienia?

Wyposażenie Opla zapewnia funkcjonalność i komfort odpowiadające standardom segmentu. Wnętrze jest przede wszystkim praktyczne, stonowane, bez taniego gadżeciarstwa. Ogólnie Grandland oferuje rozsądnie skomponowane wyposażenie, bez szczególnego luksusu, ale z naciskiem na codzienną wygodę, bezpieczeństwo i praktyczność. To przykład dobrego, solidnego samochodu rodzinnego. Pytanie brzmi, czy biorąc pod uwagę jego charakter, na pewno adekwatna jest jego aktualna cena?
Stosunek ceny do jakości
Gama silnikowa nie była zbyt rozbudowana. Jeśli chodzi o podstawowe opcje spalinowe, mieliśmy tu pojemności od 1,2 do 2 litrów i moc od 130 do 180 koni mechanicznych. Z czasem pojawiły się również znacznie mocniejsze hybrydy, natomiast tutaj znacząco rosła też cena. Niemiecki SUV ma opinię samochodu, który dobrze się prowadzi. Z drugiej strony, kierowcy wśród wad wymieniają chociażby awaryjność oraz stosunkowo wysokie koszty utrzymania. Jego średnia na portalu „Autocentrum” wynosi 4,3 na 5 – nie jest to szczególnie wysoki wynik.

Można zadawać również pytania dotyczące aktualnego stosunku ceny do jakości. Zauważmy, że na portalu „Otomoto” wybór rusza dopiero w okolicach 50-55 tysięcy złotych. To dziś najtańsze egzemplarze Grandlanda wystawione na sprzedaż. I umówmy się – nie jest to sytuacja, w której byśmy powiedzieli: wow, ale tanio. Szczególnie, że mowa tu o autach, które mają dziś 8, czy 9 lat. A co za tym idzie, ich stan jest różny, a przebieg coraz większy. Należy też podkreślić, że te najtańsze sztuki to głównie te z silnikiem diesla o mocy 130 koni.
Zdjęcia: Opel / Stellantis