Spis treści:
- Od razu stał się hitem
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie i zalety
- Aktualna cena
Luksusowy Volkswagen rozbił bank
Volkswagen cieszy się w naszym kraju znakomitą opinią. Polacy bardzo chętnie kupują auta niemieckiego producenta, bo utożsamiają je z określoną jakością, solidnością wykonania, bezawaryjnością i wysokim poziomem zaawansowania technologicznego. Ten konkretny model trafił na rynek w 2017 roku i niemal natychmiast stał się wielkim hitem. Chociażby za sprawą samego wyglądu. Otrzymaliśmy tutaj przepiękną limuzynę łączącą w sobie elegancję i dynamikę. Arteon od razu trafił wysoko na listę życzeń wielu kierowców.

Jeśli chodzi o silniki benzynowe, mieliśmy tutaj 1.5 oraz 2.0 TSI w kilku wariantach mocy, od 150 do 320 koni mechanicznych. Były też 2-litrowe diesle o mocy 150, 190, lub 240 koni. Samochód był oferowany w kilku wersjach – ze skrzynią manualną bądź DSG, z napędem na przednią oś, bądź wszystkie cztery koła (4motion). Oferowano go w dwóch wersjach nadwozia – jako liftback oraz shooting brake. W testach bezpieczeństwa Euro NCAP samochód uzyskał maksymalną ocenę pięciu gwiazdek. Wpływ mają na to m.in. zaawansowane systemy bezpieczeństwa.
Jak jest wyposażony?
No właśnie – zaawansowane systemy bezpieczeństwa to jeden z cenionych elementów wyposażenia. Ale nie jedyny – wszak mowa o samochodzie, który miał swoją premierę w 2017 roku. Wiele osób powie wręcz, że to wciąż nowość. Wnętrze jest przestronne, wygodne i świetnie wyposażone. Mamy tutaj zaawansowany system multimedialny z ekranem dotykowym, aktywny tempomat, adaptacyjne zawieszenie czy kamery i czujniki. Kierowcy twierdzą, że to bardziej rozwinięty Passat, porównują go m.in. do Audi A6, zwracając uwagę przede wszystkim na przestronne wnętrze, duży bagażnik i wysoki komfort podróżowania – chociażby w długich trasach.

Dla wielu osób zaskoczeniem może być fakt, że dziś Volkswagen Arteon jest do kupienia już w okolicach 60 tysięcy złotych. Wydaje się, że to jednak niewiele jak za samochód tej klasy i z tak dobrego rocznika. Warto nadmienić, że wśród tych najtańszych egzemplarzy znajdziemy również takie z przebiegiem poniżej 200 tysięcy kilometrów. Co istotne, również w wyższych wariantach wyposażenia, z automatyczną skrzynią biegów oraz nie tylko z tymi najsłabszymi silnikami. Trzeba przyznać, że to działa na wyobraźnię.
Zdjęcia: Volkswagen AG