Spis treści:
- To nie koniec wydatków
- Ukryte koszty
- Zaraz po zakupie
- Koszty utrzymania
Samochód używany – kupując, pamiętaj o tym
Czy na kolejny samochód używany powinieneś przeznaczyć dokładnie tyle pieniędzy, ile obecnie posiadasz? A może należałoby zrobić zupełnie inaczej – część pieniędzy wydać na auto, ale zostawić sobie pewną „poduszkę”, zapas, rezerwę na wypadek kolejnych kosztów. Nie zawsze jest bowiem tak, że kwota zapłacona za samo auto oznacza kwotę, którą realnie trzeba na niego przeznaczyć. Wielu kierowców patrzy na temat krótkowzrocznie – samochód kosztuje 30 tysięcy złotych, mam 30 tysięcy złotych – temat załatwiony. Problem w tym, co dzieje się później.

Pierwsza grupa potencjalnych niespodzianek to to, co poprzedni właściciel specjalnie przed tobą ukrył. Problem możesz zauważyć kolejnego dnia, za tydzień, albo za miesiąc. Bywają to niestety elementy, które są niezauważalne. Oczywiście, ryzyko można ograniczyć np. dokładnymi oględzinami oraz wizytą na stacji diagnostycznej, natomiast to nie pokaże wszystkiego. Zdarza się to szczególnie w przypadkach, w których samochód jest wyraźnie tańszy od pozostałych. Należy sobie zadać pytanie – dlaczego? Automatycznie może wydarzyć się tak, że na start czekają nas wydatki, na które nie jesteśmy gotowi. I poniesione niemal „od razu” sprawią, że ten konkretny model kosztował nas jednak tyle, co te pozostałe.
To nie koniec niespodzianek
Istnieje wiele kosztów, o których kierowca nie myśli, a które należy ponieść niemal od razu po zakupie auta. Mowa tutaj o polisie ubezpieczeniowej, rejestracji, czy podatku PCC. Idźmy dalej – wielu kierowców decyduje się na dokładny serwis, aby sprawdzić, z czym w ogóle mają teraz do czynienia. I tutaj mogą wyjść kolejne koszty. Mogą to być detale, na zasadzie filtrów itp., natomiast może być też znacznie, znacznie drożej.

Jest natomiast jeszcze trzecia grupa wydatków. I o tej większość kierowców nie myśli absolutnie w ogóle. Mianowicie – rzeczywiste koszty utrzymania danego auta. Kupić samochód używany to jedno – natomiast inną kwestią jest jego utrzymanie. I ono może różnić się bardzo wyraźnie w stosunku do tego, jakie wydatki oznaczał dla ciebie poprzedni samochód. Przeanalizuj więc wszystko – spalanie, wysokość ubezpieczenia, koszty serwisu, części, opon, naprawy, przeglądy, płyny eksploatacyjne – warto mieć to wszystko sprawdzone. Na przestrzeni roku różnica w kosztach utrzymania auta może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Prosty przykład z brzegu – używane Porsche, na przykład Cayenne – owszem, jest dosyć tanie w zakupie. Natomiast kupić to jedno, utrzymać drugie. Sprawdzając sobie ile te koszty utrzymania mogą wynosić w przypadku Cayenne’a, a ile wynosiły w przypadku na przykład Kii Sportage, można złapać się za głowę w niedowierzaniu.
Zdjęcie główne: pvproductions / magnific.com