Krzysztof Hołowczyc i Baja Portalegre to połączenie idealne? Hołek czuje się tam kapitalnie od lat

Krzysztof Hołowczyc i Baja Portalegre to połączenie idealne? Hołek czuje się tam kapitalnie od lat

13hołowczyc tyskie przejdź na ty baja portalegre rajdy cross country (3)

Podaj dalej

Czy Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja mają szanse na Pucharu Europy w Rajdach Baja? Oczywiście, że tak. Nastroje w polskiej załodze mogą tym bardziej dopisywać, że Hołek zdążył się w przeszłości bardzo dobrze zapoznać z trasami wokół Portalegre, gdzie w ten weekend zapadną finałowe rozstrzygnięcia.

Pierwsza wzmianka o Hołowczycu na stronie Baja Portalegre w zakładce „historia”, to rok 2010. Czytamy, że w 24. edycji imprezy Polak miał zdecydowanie największe powody do zadowolenia. Hołek wygrał wtedy rajd pomimo bardzo trudnych warunków pogodowych i ulewnego deszczu utrudniającego zadanie zawodnikom.

hołowczyc tyskie przejdź na ty baja portalegre rajdy cross country
fot. X-Raid

Dwie polskie załogi  Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin a także Piotr Beupre i Jacek Liscicki wystartują w Baja Portalegre 500 (28-30 października), ostatnim rajdzie tegorocznego sezonu FIA Cup for Cross-Country Bajas. Hołowczyc jest obecnie sklasyfikowany na drugiej pozycji w cyklu i nadal ma (teoretyczną) szansę na zdobycie pierwszego miejsca w Pucharze – pisał wtedy portal „terenowo.pl”.

Szanse wtedy rzeczywiście były wyłącznie teoretyczne. Przewaga Rosjanina Borisa Gadasina była dosyć znacząca. Gadasin natomiast rajdu nie ukończył z powodu awarii układu paliwowego. Hołowczyc z kolei na mecie się pojawił… wygrywając Baja Portalegre z przewagą 7 i pół minuty nad drugim Filipem Camposem. Czysto teoretyczne mistrzostwo i puchar świata stały się faktem.

hołowczyc tyskie przejdź na ty baja portalegre rajdy cross country
fot. X-Raid

Potem było tak samo…

Kolejna wzmianka o Hołku to rok 2013. Organizatorzy piszą o absolutnej polskiej dominacji. Hołowczyc wsiadł do MINI All4 Racing i wygrał w Portalegre po raz drugi, zdobywając tym samym puchar świata, zaś drugie miejsce zajął Martin Kaczmarski. Czytamy, że w tamtym roku co prawda nie pojawił się deszcz, ale trasa i tak była niezwykle skomplikowana.

Również tym razem impreza w Portalegre stanowiła finał sezonu. W sumie wszystko wyglądało niemal bliźniaczo. To nie był bardzo udany sezon Hołka, natomiast zdecydowany triumf w Portugalii ostatecznie dał mu puchar świata. Podopieczny Hołowczyca, czyli Kaczmarski stracił wtedy do niego nieco ponad minutę, ale dodajmy, że trzeci w rajdzie Portugalczyk Pedro Grancha była niemal 20 minut z tyłu…

fot. X-Raid

W tym roku pod wieloma względami jest podobnie. Teoretycznie Hołowczyc i Kurzeja mają wyłącznie matematyczne szanse na puchar Europy… ale jesteśmy na Baja Portalegre. Portugalia, ostatnia impreza sezonu, odwrócenie losów tytułu… Hołek skądś to już zna.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News