Jeśli masz samochód w leasing, możesz dostać ogromny mandat. Strona rządowa wszystko tłumaczy

Leasing to bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych form finansowania samochodu. Możemy korzystać z auta, bez konieczności jego zakupu. Najczęściej mowa tutaj o umowie, którą zawiera się z firmą leasingową. Jest to kwestia niezwykle istotna w obliczu tego, jak wyglądają przepisy m.in. w Czechach. W przypadku zatrzymania do policyjnej kontroli, możemy dostać ogromny mandat. Co najciekawsze – nie łamiąc nawet jednego przepisu.

leasing mandat czechy policja przepisy ambasada
Podaj dalej

Spis treści:

  • Leasing – co to za forma finansowania?
  • Osobliwe przepisy w Czechach
  • Zapłacisz nawet, jeśli niczemu nie zawiniłeś?

Wziąłeś samochód w leasing i jedziesz do Czech? Koniecznie to sprawdź

Jak wspomniałem na samym wstępie, leasing to jedna z najbardziej popularnych form finansowania samochodu. Polega to na tym, że płaci się opłatę wstępną a następnie miesięczne raty przez określony czas. Po zakończeniu umowy leasingowej mamy kilka opcji. Możemy samochód wykupić, oddać, albo podpisać umowę na nowe auto. Jest to rozwiązanie stosowane najczęściej przez firmy, ale nie tylko. Najczęstszym rozwiązaniem jest zawieranie umów z firmami leasingowymi. I tutaj przechodzimy do sedna.

leasing mandat czechy policja przepisy ambasada
fot. jcomp / Freepik.com

W internecie rozgorzała dyskusja na temat wpisu, który pojawił się w mediach społecznościowych Ambasady RP w Pradze. Dotyczy on jazdy leasingowanym pojazdem przez Czechy i skierowane jest do użytkowników takiego samochodu. Bez względu na to, czy jest to pojazd osobowy, czy ciężarowy. W przypadku ewentualnej, nawet rutynowej kontroli, sytuacja może się błyskawicznie skomplikować. Policja może wystawić kierowcy mandat nawet wtedy, kiedy on sam nie popełni żadnego wykroczenia i nie złamie żadnego przepisu. Jak to możliwe?

Mandat za czyjeś winy?

Serwis Rzeczypospolitej Polskiej / gov.pl / Polska w Czechach / Informacje dla podróżujących: Funkcjonariusze policji Republiki Czeskiej są upoważnieni do ściągania długów powstałych z tytułu nieopłacenia mandatów za naruszenie przepisów drogowych. Odzyskiwanie należności dotyczy mandatu nałożonego na kierowcę, jak i właściciela pojazdu i następuje w miejscu kontroli drogowej. Większość zatrzymań dotyczy samochodów w leasingu, w przypadku których firmy leasingowe nie opłaciły zaległych kar z tytułu przekroczenia prędkości zarejestrowanych przez fotoradary. W przypadku nieuregulowania zaległej należności w miejscu kontroli, policjant ma prawo uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę i zatrzymać dokumenty lub tablice rejestracyjne pojazdu.

leasing mandat czechy policja przepisy ambasada
fot. DC Studio / Freepik.com

Oznacza to w prostych słowach, że jeśli firma leasingowa ma jakieś niezapłacone zobowiązania, mandatem może zostać ukarany kierowca, który nie jest niczemu winien. Na miejscu kontroli policji podjęta zostanie próba odzyskania wszelkich należności. Jeśli kierowca – który absolutnie niczym w tej sytuacji nie zawinił – nie ureguluje tych zaległości, policja może uniemożliwić mu dalszą jazdę. Zabierze przy okazji dokumenty samochodu i jego tablice rejestracyjne. Bez względu na to, jak to wszystko brzmi, takie są przepisy. Korzystając zatem z leasingu i wybierając się za granicę, warto sprawdzić, czy nasza firma leasingowa nie ma jakichś zaległości.

Zdjęcie główne: rawpixel.com / Freepik.com

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również