Spis treści:
- Nowy mistrz Polski
- Trudne początki w mistrzostwach Europy
- Spokój będzie sprzyjał rozwojowi
- Pora na poprawę wyników
Jakub Matulka ogłosił plany na nowy sezon
12 miesięcy temu nikt na dobrą sprawę nie wiedział, jak potoczy się sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Grono kandydatów do tytułu było całkiem szerokie. Pierwsze dwie rundy nie odpowiedziały nam na wszystkie pytania. Jakub Matulka i Damian Syty wygrali Rajd Świdnicki i Rajd Nadwiślański, natomiast absolutnie nie było tu mowy o jakiejkolwiek dominacji. W przypadku obu rajdów sytuacja wyglądała podobnie, Matulka i Syty mieli pewne problemy dnia pierwszego, zaś drugiego odnajdywali zdecydowanie lepsze tempo i jeśli była taka potrzeba, odrabiali straty. W przypadku Rajdu Nadwiślańskiego ta pogoń była niezwykle intensywna a ostatecznie drudzy na mecie Jarosław Szeja i Marcin Szeja stracili zaledwie 6 sekund.

Później natomiast większych emocji już nie było. Szutrowy Rajd Polski padł łupem Miko Marczyka i Szymona Gospodarczyka. Matulka z Sytym stracili tam mnóstwo czasu, jednak byli wyraźnie przed stałymi rywalami z RSMP. Ogromne natężenie startów i kolejne doświadczenia z Rajdowych Mistrzostw Europy przynosiły oczywiste efekty. W Rajdzie Małopolskim Kuba i Damian wygrali po raz trzeci – korzystając chociażby na absencji Szejów, którzy mieli wypadek na testach przed rajdem. Braci nie było też w Rajdzie Rzeszowskim – tam liderzy mistrzostw zajęli 2. miejsce, znów wyraźnie przegrywając z Marczykiem i Gospodarczykiem. W taki sposób ten sezon toczył się do samego końca – jeśli Miko i Szymona nie było, Matulka z Sytym wygrywali, natomiast jeśli późniejsi mistrzowie Europy byli, Kuba i Damian zajmowali drugie miejsce. To ostatecznie dało im mistrzostwo Polski.
Stawiają na rozwój
Po wywalczeniu tytułu na trasach mistrzostw Polski Matulka dał do zrozumienia, że to czas na to, aby skupić się na rozwoju. Oczywistym było, że nowy mistrz kraju nie będzie skupiał się na obronie tytułu, co jest słuszną decyzją. 17 marca otrzymaliśmy potwierdzenie takiego stanu rzeczy. „Pierwszy sezon współpracy obejmie pełny program startów w FIA ERC 2026” – czytamy w komunikacie prasowym zawodnika. Zwróćmy uwagę na słowo „pierwszy” – z komunikatu dowiadujemy się bowiem, że funkcjonowanie zespołu ORLEN LOTTO Rally Team jest w tym momencie zapewnione na trzy najbliższe lata. To daje Matulce ogromny spokój i możliwość rozwoju bez ciągłych obaw o budżet i finansowanie startów.

Pełny program startów w Rajdowych Mistrzostwach Europy oznacza powrót Matulki i Sytego do tego cyklu. W minionym roku łączyli oni bowiem starty w RSMP z jazdą w ERC. Początki nie były przekonujące – podczas Rajdu Sierra Morena Polakom ewidentnie brakowało tempa. Całkiem niezły Rajd Węgier zakończył się wypadkiem na przedostatnim odcinku specjalnym. Fajerwerków nie należało się spodziewać także podczas Królewskiego Rajdu Skandynawii. Tam rywale z krajów nordyckich mieli ogromną przewagę. Rajd Polski przyniósł balansowanie na przełomie pierwszej i drugiej dziesiątki klasyfikacji generalnej ERC. Rajd Rzymu to kolejne wycofanie po wypadku, a Rajd Barum, przy ogromnej lokalnej konkurencji, przyniósł 9. miejsce.
Matulka musi się poprawić
Świadomie oddzieliłem sześć pierwszych rund sezonu od następnej. Podczas Rali Ceredigion zauważyliśmy bowiem pewien powiew optymizmu. Owszem – konkurencja być może nie była tam aż tak imponująca, jak w poprzednich rundach. Natomiast Matulka z Sytym prezentowali naprawdę dobre tempo. Podczas pierwszych pięciu odcinków na dwóch wbili się na podium i mogliśmy zaliczać ich do czołówki tego rajdu. Natomiast niestety, szósta próba przyniosła kolejne problemy i kolejne w tym sezonie wycofanie. Sezon mistrzostw Europy zakończył się Rajdem Chorwacji, gdzie Matulki i Sytego również nie zobaczyliśmy na mecie. Mieli tam problemy już na pierwszym odcinku rajdu.

Powiedzmy sobie wprost – jeśli chodzi o starty w mistrzostwach Europy, to nie był sezon usłany różami. „W sezonie 2026 dla Jakuba Matulki i pilotującego go Damiana Sytego najważniejsze będą progres za kierownicą Skody Fabii RS Rally2 oraz poprawa rezultatów względem zeszłorocznej kampanii, w której Polacy spisywali się solidnie, kilkukrotnie pokazując dobre tempo” – czytamy w komunikacie przedstawionym mediom 17 marca. Progres rzeczywiście będzie tutaj potrzebny, natomiast ten sezon powinien być dla Polaków o wiele łatwiejszy.
Na co mogą liczyć Matulka i Syty?
Miko Marczyk debiutujący w Rajdzie Barum balansował na odcinkach pomiędzy drugą i trzecią dziesiątką a później miał wypadek. W 2020 roku w pierwszej pełnej kampanii w ERC Polak zajmował kolejno miejsca 10., 12., 4., 15. i 9. Kolejny sezon był już znacznie lepszy a Miko z Szymonem zakończyli go na 3. miejscu. Dziś nazywamy ich już mistrzami Europy, po znakomitej kampanii 2025. Zmierzam do tego, ze początki bywają trudne i czasami po prostu trzeba zapłacić frycowe. Trzeba przejechać te rajdy, nauczyć się ich, zdobyć doświadczenie, a czasami nawet wylecieć z drogi i dostać bolesną nauczkę. Historia Marczyka pokazuje, że ciągły progres i zbieranie doświadczenia owocują.
Uważam, że Matulka może w tym sezonie prezentować na trasach mistrzostw Europy dobre tempo. Oczywiście nie wiemy, kto będzie startował w pełnej kampanii ERC. Nie da się w tym momencie spekulować na temat potencjalnych celów, czy pozycji. Historia jednak pokazała, że drugi sezon w danym cyklu jest zazwyczaj wyraźnie lepszy od tego pierwszego. Do gry wkracza już doświadczenie i wiedza. Momentami w 2025 roku Matulka pokazywał, że ma duży potencjał. Teraz 25-latek z Gliwic powinien skupić się na regularności – na kończeniu rajdów, bez podejmowania zbyt dużego ryzyka.

Jestem przekonany o tym, że lepsze wyniki pojawią się całkiem szybko. Ogromnym plusem jest to, że Kuba ma zapewniony przynajmniej 3-letni program startów – a to z całą pewnością daje duży spokój. Na horyzoncie są również starty w Rajdowych Mistrzostwach Świata, natomiast o ewentualnych przenosinach do WRC zespół ma zdecydować dopiero po zakończonej kampanii 2026. Natomiast w kontekście 3-letniego programu awans do WRC 2 wydaje się celem minimum.
Zdjęcia: ORLEN LOTTO Rally Team