Spis treści:
- Film F1 jednym z najlepszych w 2025 roku
- Jeśli nie widziałeś – zmień to
- Nominacje do Oscarów
Film F1 nominowany do Oscara
16 czerwca 2025 roku miała miejsce oficjalna premiera filmu F1 The Movie. Pojawiły się na niej międzynarodowe gwiazdy, obsada oraz kierowcy Formuły 1. Film trafił do kin kilka dni później, co zbiegło się w czasie z Grand Prix Kanady i… myślę, że każdy, kto śledził ten wyścig, to pamięta. Film Josepha Kosinskiego jest moim zdaniem arcydziełem. Zresztą – nie tylko moim, bo w 2025 roku w globalnym Box Office produkcja zajęła 9. miejsce. Zarobiła ponad 631 milionów dolarów i pokonała pod tym względem takie filmy, jak m.in. Superman, Mission: Impossible, Fantastyczna Czwórka, czy Kapitan Ameryka.

Jeśli jesteście fanami Formuły 1 i zastanawiacie się, czy obejrzeć ten film, odpowiadam: tak. Natomiast jeśli fanami nie jesteście – obejrzyjcie go tym bardziej. Rozmawiałem na temat tej produkcji z wieloma osobami i co ciekawe te, które na co dzień nie interesując się F1, są nim nawet bardziej zachwycone. To znakomite, hollywoodzkie kino – z dużymi gwiazdami, rozmachem i wciągającą fabułą. Ten film ma wszystko, żeby po prostu siąść na fotelu i przez 2 i pół godziny absolutnie rozkoszować się seansem.
Dlaczego odniósł taki sukces?
F1 The Movie to znakomita produkcja. Sama historia zespołu APXGP oraz kierowcy, Sonny’ego Hayes’a (Brad Pitt), jest typowo hollywoodzka. Film oferuje też sceny, których nie zobaczymy nigdzie indziej. Wszystko za sprawą tego, że powstawał we współpracy z FIA i całą Formułą 1. Aktorów zobaczymy zatem wśród prawdziwych kierowców, a bolidy APXGP obok prawdziwych – Ferrari, McLarena, czy Red Bulla. Kolejne sceny były nagrywane w trakcie weekendów F1, więc nie wszystko opiera się tutaj o efekty specjalne. Oni fizycznie tam byli – a bolid APXGP fizycznie stał na gridzie i jechał okrążenie formujące obok pozostałych. To coś, co wyróżnia tę produkcję na tle wszystkich pozostałych.

Jak podkreśliłem wcześniej – dodajmy do tego świetnych aktorów, wciągającą historię, efekty specjalne, nieszablonowe pomysły – ot, to po prostu musiało zagrać. Łącząc to z wynikami z Box Office, nie możemy dziwić się temu, że film F1 otrzymał aż cztery nominacje do Oscara. Mowa tutaj o takich kategoriach, jak „najlepszy film”, „najlepsze efekty specjalne”, „najlepszy dźwięk” i „najlepszy montaż”. Konkurencja jest oczywiście duża, natomiast film Kosinskiego nie jest tu bez szans. 98. ceremonia wręczenia Nagród Akademii Filmowej odbędzie się w nocy z 15 na 16 marca (w nocy czasu polskiego) w Dolby Theatre w Los Angeles.
Zdjęcia: Apple Inc. / Apple TV Press