Spis treści:
- Namiastka R8?
- Kwestie mechaniczne
- Opinie i oceny Polaków
- Aktualne ceny
Sportowe Audi zbiera świetne oceny
Audi TT zadebiutowało na rynku dosyć dawno temu, bo już w 1998 roku. Od samego początku mówiliśmy tutaj o samochodzie sportowym, który był produkowany zarówno jako coupe, jak i jako roadster. W 2006 pojawiła się jego druga generacja, zaś w 2014 roku trzecia, oznaczona jako 8S. W pewnym sensie osobiście model TT traktowałem zawsze jako takiego… młodszego brata R8. Oczywiście raczej nie w kontekście technologii, czy też mocy, ale przede wszystkim w kontekście wizualnych podobieństw. Mógłbym sobie wyobrazić sytuację, w której kogoś nie stać na R8 i za kapitalną alternatywę uzna właśnie model TT. Tym bardziej, że w przypadku tej trzeciej generacji rzeczywiście zaczęło robić się już bardzo interesująco.

Początkowo trzecia generacja Audi TT trafiła na rynek z benzynowym 2.0 TSI o mocy 230 koni oraz dieslowskim 2.0 TDI o mocy 184 koni. Z czasem do gamy dołączyła też jednostka benzynowa 1.8 TFSI o mocy 180 koni. Natomiast później, wzorem wielu innych modeli niemieckiej marki, na rynku pojawiły się też wersje „S” oraz „RS”. Nawet jeśli komuś moc podstawowych wersji by nie wystarczała, tutaj rosła ona odpowiednio do 310 oraz 400 koni mechanicznych! Dodajmy, że w kwestii napędu obok przedniego pojawił się też quattro a samochód był dostępny nie tylko z manualną skrzynią biegów, ale też z przekładnią S Tronic.
Ile dziś kosztuje?
Myślę, że warto poruszyć tutaj to, co na temat TT uważają polscy kierowcy. Na portalu „Autocentrum” jej średnia ocena wynosi bowiem aż 4,4 na 5, co jest wynikiem lepszym od średniej całego segmentu. Trzecia generacja TT nie dość, że wizualnie wprowadziła model do zupełnie innej ligi, stała się jeszcze szybsza i bardziej ekscytująca. Był to samochód nowoczesny i zaawansowany technologicznie. Zupełnie inną jakość było widać nie tylko w przypadku kwestii mechanicznych, ale również w kontekście wyposażenia.

Oczywiście – nadal trudno jest porównywać TT do R8. Są pewne podobieństwa, głównie wizualne, natomiast jednak to nie ten sam poziom – nie ta liga, nie tylko pod względem technologii i możliwości. Natomiast z drugiej strony – zupełnie inne są też ceny obu tych modeli. Bo o ile najtańsze egzemplarze R8 to dziś okolice 220-230 tysięcy złotych, jak już w przypadku trzeciej generacji TT całkiem szeroki wybór rozpoczyna się w okolicach 70 tysięcy złotych. Nie chodzi o to, aby te dwie konstrukcje bezpośrednio ze sobą porównywać. Chodzi o to, że dla wielu osób TT może być bardzo ciekawą i jednocześnie kuszącą namiastką czegoś, czym w rzeczywistości jest R8.
Zdjęcia: Audi AG