Spis treści:
- Piastri i Leclerc na czele w pierwszym zakręcie
- Samochód bezpieczeństwa wszystko zmienił
- Antonelli nowym liderem mistrzostw
- Russell z problemami. Racecraft zawodzi?
Weekend F1 w Japonii zakończony
Wyścig F1 o Grand Prix Japonii miał tak naprawdę dwie fazy. W tej pierwszej rywalizacja toczyła się pod dyktando Oscara Piastriego, któremu na Suzuce po raz pierwszy w tym sezonie udało się w ogóle wystartować do wyścigu. O ile spodziewaliśmy się atomowego startu w wykonaniu Ferrari, tak McLareny również bardzo pozytywnie zaskoczyły pod tym względem. Choć Mercedesy startowały z pierwszej linii, tradycyjnie zawiodły na pierwszych metrach. Już w pierwszym zakręcie prowadził Oscar Piastri a drugi był Charles Leclerc.

O ile George Russell w miarę szybko uporał się z Monakijczykiem, tak już z Piastrim miał ewidentne problemy. Australijczyk kilkukrotnie wręcz zabawił się z rywalem z Mercedesa a temu powoli zaczęło brakować pomysłów. Serię zjazdów do pitlane na zmianę opon zapoczątkował Lando Norris, aktualny mistrz świata. Po chwili do boksów zaczęli zjeżdżać też inni, natomiast kiedy na torze pozostali m.in. Andrea Kimi Antonelli i Lewis Hamilton, swój bolid rozbił Oliver Bearman. Jego Haas był potężnie roztrzaskany w zakręcie „Spoon” a to spowodowało, że na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Automatycznie straty wynikające z pitstopów Antonellego i Hamiltona znacznie się zmniejszyły.
Drugie zwycięstwo z rzędu
Po serii pitstopów Antonelli był nowym liderem wyścigu, przed Hamiltonem i Russellem. Taki układ nie utrzymał się jednak zbyt długo. Russell bowiem miał ewidentne problemy z tempem, a momentami również ze swoim bolidem. Wyprzedzali go zarówno Piastri, jak i Leclerc i były takie chwile, w których Brytyjczyk był dopiero piąty. Z biegiem rywalizacji obserwowaliśmy pewne przetasowania, m.in. spadek Hamiltona, natomiast Russell nie miał skutecznej odpowiedzi na tempo Leclerca, nie mówiąc nawet o Piastrim.

Ostatecznie po drugie zwycięstwo z rzędu sięgnął Andrea Kimi Antonelli. 19-letni Włoch przed dwoma tygodniami wygrał kwalifikacje i wyścig o Grand Prix Chin. Teraz powtórzył ten sam wyczyn w trakcie weekendu F1 w Japonii. Drugie miejsce dowiózł Oscar Piastri, zaś trzeci był Charles Leclerc. Na 4. pozycji do mety dojechał George Russell, który przez kilkanaście okrążeń podejmował próby, które nie miały większych szans powodzenia. Po raz kolejny w tym sezonie możemy stwierdzić, że zwycięstwo w Australii, czy też w sprincie w Chinach, wynikało w przypadku Brytyjczyka przede wszystkim z przewagi bolidu Mercedesa. Jeśli chodzi o czysty racecraft, George miewa w tym sezonie problemy i jednak jest dosyć niewyraźny.
Sezon F1 się rozkręca
Oczywiście należy pamiętać o tym, że Antonelli zwyciężył przede wszystkim za sprawą samochodu bezpieczeństwa. Pojawił się on na torze w najlepszym dla niego momencie. Po restarcie, będąc na prowadzeniu, nastolatek z Bolonii mógł w pełni wykorzystać potencjał bolidu Mercedesa. Warto w tym momencie zastanowić się co by było, gdyby tego samochodu bezpieczeństwa nie było? Po serii pitstopów prowadziłby Piastri przed Russellem. I biorąc pod uwagę to, co wyprawiał w drugiej części wyścigu Brytyjczyk, istniałaby duża szansa na pierwsze zwycięstwo McLarena w nowym sezonie. Rywalizacja z wyścigu na wyścig wygląda coraz ciekawiej.

Nowym liderem mistrzostw świata jest Andrea Kimi Antonelli, który ma w tym momencie 9 punktów przewagi nad swoim zespołowym kolegą, Georgem Russellem. Za nimi jest dwójka Ferrari w układzie Charles Leclerc i Lewis Hamilton oraz dwójka McLarena w układzie Lando Norris i Oscar Piastri. Dopiero 9. miejsce z dorobkiem 12 punktów zajmuje Max Verstappen. O potencjale Red Bulla niech świadczy to, że Holender nie potrafił dziś uporać się Pierrem Gaslym, reprezentantem Alpine. Kolejną rundą mistrzostw będzie Grand Prix Miami, które odbędzie się w majówkę.
Klasyfikacje F1 po Grand Prix Japonii
Wyniki wyścigu o Grand Prix Japonii
| Poz. | Numer | Imię i nazwisko | Zespół | Czas |
|---|---|---|---|---|
| 1 | 12 | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:28:03.403 |
| 2 | 81 | Oscar Piastri | McLaren | +13.722 |
| 3 | 16 | Charles Leclerc | Ferrari | +15.270 |
| 4 | 63 | George Russell | Mercedes | +15.754 |
| 5 | 1 | Lando Norris | McLaren | +23.479 |
| 6 | 44 | Lewis Hamilton | Ferrari | +25.037 |
| 7 | 10 | Pierre Gasly | Alpine | +32.340 |
| 8 | 3 | Max Verstappen | Red Bull Racing | +32.677 |
| 9 | 30 | Liam Lawson | Racing Bulls | +50.180 |
| 10 | 31 | Esteban Ocon | Haas | +51.216 |
| 11 | 27 | Nico Hulkenberg | Audii | +52.280 |
| 12 | 6 | Isack Hadjar | Red Bull Racing | +56.154 |
| 13 | 5 | Gabriel Bortoleto | Audi | +59.078 |
| 14 | 41 | Arvid Lindblad | Racing Bulls | +59.848 |
| 15 | 55 | Carlos Sainz | Williams | +65.008 |
| 16 | 43 | Franco Colapinto | Alpine | +65.773 |
| 17 | 11 | Sergio Perez | Cadillac | +92.453 |
| 18 | 14 | Fernando Alonso | Aston Martin | +1 o. |
| 19 | 77 | Valtteri Bottas | Cadillac | +1 o. |
| 20 | 23 | Alexander Albon | Williams | +2 o. |
| NC | 18 | Lance Stroll | Aston Martin | DNF |
| NC | 87 | Oliver Bearman | Haas | DNF |
Klasyfikacja kierowców po Grand Prix Japonii
| Poz. | Imię i nazwisko | Zespół | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | Kimi Antonelli | Mercedes | 72 |
| 2 | George Russell | Mercedes | 63 |
| 3 | Charles Leclerc | Ferrari | 49 |
| 4 | Lewis Hamilton | Ferrari | 41 |
| 5 | Lando Norris | McLaren | 25 |
| 6 | Oscar Piastri | McLaren | 21 |
| 7 | Oliver Bearman | Haas | 17 |
| 8 | Pierre Gasly | Alpine | 15 |
| 9 | Max Verstappen | Red Bull Racing | 12 |
| 10 | Liam Lawson | Racing Bulls | 10 |
| 11 | Arvid Lindblad | Racing Bulls | 4 |
| 12 | Isack Hadjar | Red Bull Racing | 4 |
| 13 | Gabriel Bortoleto | Audi | 2 |
| 14 | Carlos Sainz | Williams | 2 |
| 15 | Esteban Ocon | Haas | 1 |
| 16 | Franco Colapinto | Alpine | 1 |
| 17 | Nico Hulkenberg | Audi | 0 |
| 18 | Alexander Albon | Williams | 0 |
| 19 | Valtteri Bottas | Cadillac | 0 |
| 20 | Sergio Perez | Cadillac | 0 |
| 21 | Fernando Alonso | Aston Martin | 0 |
| 22 | Lance Stroll | Aston Martin | 0 |
Klasyfikacja konstruktorów po Grand Prix Japonii
| Poz. | Zespół | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Mercedes | 135 |
| 2 | Ferrari | 90 |
| 3 | McLaren | 46 |
| 4 | Haas | 18 |
| 5 | Alpine | 16 |
| 6 | Red Bull Racing | 16 |
| 7 | Racing Bulls | 14 |
| 8 | Audi | 2 |
| 9 | Williams | 2 |
| 10 | Cadillac | 0 |
| 11 | Aston Martin | 0 |
Zdjęcie główne: Rudy Carezzevoli / Getty Images / Pirelli F1 Press Area