Kuba Przygoński już w Polsce

Kuba Przygoński podczas 40. edycji Rajdu Dakar zajął doskonałe 5. miejsce w klasyfikacji generalnej imprezy. Polak wrócił już do kraju, a na lotnisku czekały na niego tłumy kibiców pragnących zrobić sobie zdjęcie ze swoim idolem.

Kuba Przygoński już w Polsce
Podaj dalej

Kuba Przygoński swoją postawą podczas tegorocznego Rajdu Dakar udowodnił, że należy do ścisłej światowej czołówki. Wspólnie z Tomem Colsoulem przez większą część imprezy plasował się w pierwszej dziesiątce stawki i na mecie w Cordobie pojawił się na bardzo dobrej 5. pozycji. Kierowca wspierany przez markę Platinum poprawił tym samym zeszłoroczne 7. miejsce i zrealizował założony przed wyjazdem do Ameryki Południowej plan.

Jesteśmy po Dakarze 2018! Strasznie zmęczeni, ale szczęśliwi i zadowoleni z wyniku. Mieliśmy naprawdę dużo przygód przez ostatnie dwa tygodnie: od uszkodzonych kół, przez chorobę Toma po zakopane Mini. Udało się wyjść ze wszystkich opresji, dopisało trochę szczęścia i kończymy rajd na piątym miejscu! Bardzo dziękuję za świetną współpracę Tomowi, bez którego nie byłoby tego wyniku. Dziękuję również wszystkim, którzy nas wspierali i nam kibicowali. To nie jest nasze ostatnie słowo na Dakarze! podsumowywał jeszcze w Ameryce Południowej Kuba Przygoński.

Wczoraj o godzinie 17:40 polski kierowca wylądował na Lotnisku Chopina, gdzie czekały na niego tłumy kibiców oraz dziennikarzy. Sam kierowca nie krył swojego zadowolenia z zaistniałej sytuacji.

https://www.facebook.com/przygonski/photos/a.480056738739845.1073741844.103105216435001/1581253288620179/?type=3

Po wstępnym powitaniu z kibicami, Przygoński odpowiedział na kilka pytań.

https://www.facebook.com/orlenteam/videos/1538603492854385/

Planujemy w tym roku pojechać cały Puchar Świata po to, żeby zdobyć jeszcze więcej doświadczenia. Doświadczenia, którego z racji mojego wieku mam dużo mniej niż np. taki Sainz lub Peterhansel. Jeśli bardzo mocno przepracujemy sezon, a nasz samochód będzie jeszcze szybszy, to w przyszłorocznym Dakarze będziemy celować w miejsce na podium. I chociaż to może nie jest najlepsza chwila, żeby już planować przyszłoroczny start, to zapewniam, że będziemy ciężko trenowali. Z całą pewnością w 2019 roku będę jeszcze szybszy więc po prostu musi być lepiej – skomentował zmęczony Kuba Przygoński. – Teraz myślę już o ciepłym prysznicu, polskim jedzeniu oraz spotkaniu z rodziną. To są trzy podstawowe elementy, których potrzebuję aby w pełni się zregenerować – dodał.

Polak podsumował jeszcze tegoroczną rywalizację To wielki sukces dla mnie i naszego zespołu. Kolejny ważny krok w mojej karierze motocyklowo-samochodowej. Przez cały rajd utrzymywaliśmy dobre tempo, ale do dnia przerwy praktycznie codziennie mieliśmy jakieś przygody. Przetrwaliśmy ten trudny pierwszy tydzień i w drugiej połowie zawody w końcu zaczęły nam się układać. Nie robiliśmy już drobnych błędów, za to te duże zaczęli popełniać inni kierowcy. Dojechaliśmy do mety i mamy Top 5. Zrealizowaliśmy nasz cel i jesteśmy z tego bardzo, bardzo zadowoleni  zakończył Przygoński.

Tagi: Platinum ExpertORLEN TeamKuba Przygoński

Przeczytaj również