Kto wraca do Drawska w najlepszym humorze? Wspominamy pierwszą rundę pucharu Dacii

Kto wraca do Drawska w najlepszym humorze? Wspominamy pierwszą rundę pucharu Dacii

5 interakcji
Kto wraca do Drawska w najlepszym humorze? Wspominamy pierwszą rundę pucharu Dacii

Podaj dalej

Już w nadchodzący weekend na zawodników cyklu Dacia Duster Elf Cup czeka kolejna runda rywalizacji. Kto powraca do Drawska Pomorskiego w najlepszych humorach?

Pierwsza runda pucharu Dacii odbyła się w pierwszym tygodniu kwietnia. Entuzjaści rajdów terenowych z całego kraju zjechali wtedy w okolice Drawska Pomorskiego. Do Columna Medica Baja Drawsko zgłosiło się blisko 90 załóg, w tym dziewięć walczących w Dacia Duster Elf Cup. Walka o zwycięstwo trwała do samego końca.

W Dusterach na wymagającej trasie obserwowaliśmy m.in. doskonale znanych z ubiegłorocznej kampanii Krzysztofa Wicentowicza, Wojciecha Furmana, czy też Konrada Sznajdera, ale chrapkę na zwycięstwo mieli też pozostali i nikt nie stał na z góry przegranej pozycji. W piątek, 6 kwietnia załogi przeszły odbiór administracyjny i badanie kontrolne. W godzinach popołudniowych rozegrany został już prolog o długości 20 kilometrów, czyli wszystko wyglądało bardzo podobnie do tego, co będziemy oglądać w drugiej rundzie.

Na prologu najlepszym wynikiem popisał się Jan Kozioł, a tuż za nim uplasowali się Krzysztof Wicentowicz oraz Konrad Sznajder. Pierwsze problemy już w piątek spotkały Mariusza Pietrzyckiego: – To był trudny, ale bardzo ciekawy początek. Najpierw przejechałem skręt i musiałem cofać, a kawałek dalej źle zredukowałem bieg i zgasiłem samochód. Później było już dużo lepiej. Trasa bardzo szybka, pełna zdradliwych miejsc, ze sporą ilością hop, trudno zliczyć ile razy Duster był w powietrzu. Jestem ciekawy jak będzie jutro.

Kolejnego dnia czekały już dwa długie odcinki specjalne. Po pierwszym przejeździe 140-kilometrowej próby na prowadzenie wyszedł Konrad Sznajder, zaś ze stratą pięciu minut na drugim miejscu mieliśmy Wojciecha Furmana. Pierwszą trójkę minutę za Furmanem uzupełniał triumfator ubiegłorocznej edycji pucharu Dacii, Krzysztof Wicentowicz.

Po zakończeniu drugiego przejazdu najlepszy czas łączny widniał przy nazwisku Sznajdera, jednak przyznana została mu kara 15 minut za skrócenie trasy ostatniego odcinka i uplasował się on ostatecznie na drugiej pozycji. Inaugurująca drugi sezon Dacia Duster Elf Cup runda w Drawsku Pomorskim padła ostatecznie łupem Krzysztofa Wicentowicza i Bartłomieja Boby, którzy skutecznie dogonili i ostatecznie przegonili trzecich na mecie Wojciecha Furmana i Michała Augustyniaka. – Jeszcze przed chwilą cieszyłem się z drugiej pozycji w DDEC 2018 – komentował świeżo po mecie rajdu Krzysztof Wicentowicz. – Wszystko wskazuje na to, że nasz główny rywal pomylił trasę i dostał 15-minutową karę. Trochę nam tym błędem dopomógł, bo jechał bardzo szybko. Natomiast rajd był dla nas bardzo trudny, mieliśmy sporo problemów i nawet to drugie miejsce było szczytem marzeń.

Wyniki Columna Medica Baja Drawsko Pomorskie w DDEC:
1. Krzysztof Wicentowicz/Bartłomiej Boba (4:29:52)
2. Konrad Sznajder/Tomasz Mroczek (4:38:41)
3. Wojciech Furman/Michał Augustyniak (4:40:58)
4. Magdalena Zając/Kazimierz Ruszel (4:55:09)
5. Mariusz Pietrzycki/Kamil Nowak (5:06:25)
6. Patrycja Brochocka/Roman Kiciński (5:12:37)
7. Tadeusz Rzeżuchowski/Wojciech Jermakow (5:24:17)
8. Jan Kozioł/Piotr Greguła (5:30:50)

 

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News