Volkswagen Golf V - nadgryziona legenda. Poznaj wady i zalety niemieckiego kompakta

Volkswagen Golf V - nadgryziona legenda. Poznaj wady i zalety niemieckiego kompakta

Volkswagen Golf V – nadgryziona legenda. Poznaj wady i zalety niemieckiego kompakta

Podaj dalej

Gdy myślimy o niemieckim samochodzie kompaktowym bardzo prawdopodobny, jest Volkswagen Golf. Dostępnych jest wiele generacji od klasycznych początkowych ewolucji po takie, które być może w przyszłości zyskają status kultowych. Dzisiaj przyglądamy się piątej odsłonie niemieckiego hitu z Wolfsburga.

Volkswagen przez wiele lat był uznawany za prawdziwy wzór samochodu kompaktowego. Idealna ergonomia, neutralne prowadzenie, funkcjonalność i trwałość na zadowalającym poziomie. Jeszcze kilkanaście lat temu inne auta z tego samego segmentu musiały gonić, żeby dorównać niemieckiemu projektowi. Współcześnie Volkswagen Golf jest jednym z kilku kompaktów na rynku i powoli coraz trudniej określić go królem tego segmentu.

Golf V – wejście do nowoczesności

Premiera piątej generacji Volkswagena w 2003 roku odbiła się szerokim echem w świecie motoryzacji. Każda następna generacja tego modelu przyciąga uwagę. To, co zaprezentował niemiecki producent, jest kontynuacją, jak zawsze swego rodzaju ewolucją poprzedniej odsłony (może z wyjątkiem Golfa VIII). Jednak w przypadku piątki widać, że jest to auto, które zaprojektowano z myślą o XXI wieku. Nowocześniejsza linia nadwozia, silniki o mniejszej pojemności, przykładowo 1.4 TSI, a także filtry DPF w jednostkach zasilanych olejem napędowym. Takie rozwiązania mają swoje konsekwencje po latach.

volkswagen-golf-r32-v6-uzywane
fot. mobile.de

Bomba na ropę

Epoka, w której silniki potrafiły przejechać wiele kilometrów bez dużej ingerencji mechanicznej na razie odeszły do przeszłości. Legendarne 1.9 TDI, choć było dostępne w Golfie V, było już nieco inną konstrukcją, mniej trwałą, która ma swoje kaprysy. Dlatego przy szukaniu używanego Volkswagena, trzeba bardzo mocno zwrócić uwagę na jakość prowadzonego serwisu mechanicznego. Jest on bardzo istotny, ponieważ wszelkie zaniedbania spowodują, że kupimy bombę zasilaną ropą. Nigdy nie wiemy, co może się zepsuć. Możliwe usterki są całkiem poważne, od kłopotów z pompą oleju, po uszkodzenia głowicy lub uszczelki pod głowicą.

Benzynowa nadzieja

Dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem wydają się benzynowe jednostki napędowe. Chociaż 1.4 TSI raczej omijajmy szerokim łukiem, ciekawą propozycją jest silnik 2.0 FSI. Jest to pewnego rodzaju kompromis pomiędzy wysokością spalania paliwa i osiągami. Niestety podobnie do silników o oznaczeniu TSI, również musimy się liczyć ze zwiększonym apetytem na olej silnikowy.

Uwaga na DSG

Dużo większą popularnością w porównaniu do Golfa IV cieszyły się automatyczne skrzynie biegów DSG. Niemiecki automat słynął niegdyś ze swojej dużej szybkości zmiany przełożeń, a także awarii. Dlatego, jeśli mamy szczątkowe informacje na temat prowadzonego serwisu tej skrzyni biegów, warto ją sobie odpuścić. Optymalny interwał zmiany oleju w takiej przekładni to około 80 000 km, jeśli ktoś robił to rzadziej to przy przebiegu 200 000 – 250 o00 km mogą zacząć się problemy mechaniczne.

Volkswagen Golf V na czwórkę

Oczywiście, jeśli wybieramy starsze generacje Golfa, trudno oczekiwać wielkiego szoku. Otrzymujemy funkcjonalny, dopracowany pod kątem ergonomii samochód. Będzie poprawnie skręcał, hamował i przyspieszał oraz w mniej usportowionych wersjach wtopi się całkowicie w tłum. Największą wadą Golfa V generacji są jego poprzedni właściciele. Jeśli, któryś z nich o niego źle dbał, my również będziemy mniej zadowoleni.

volkswagen-golf-r-32-2

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News