Najwolniejszy pojazd na autostradzie?! Nowe zjawisko spotykane coraz częściej na drogach!

Najwolniejszy pojazd na autostradzie?! Nowe zjawisko spotykane coraz częściej na drogach!

Najwolniejszy pojazd na autostradzie?! Nowe zjawisko spotykane coraz częściej na drogach!

Podaj dalej

Podróżowanie umożliwia nam obserwowanie nowych zachowań kierowców. Najwolniejszy pojazd na autostradzie nabrał nowego znaczenia. Bardzo prawdopodobne jest to, że takich widoków na ekspresówkach i autostradach niebawem będzie więcej.

Przez wiele lat drogi szybkiego ruchu, krajowe i autostrady były z dużą płynnością ruchu. Tylko niektóre pojazdy ciężarowe i specjalne, maszyny rolnicze oraz auta klasyczne mogły poruszać się nieco wolniej od przyjętej średniej prędkości na danym odcinku. Oczywiście w przypadku autostrad mowa tutaj przede wszystkim o ciężarówkach, ponieważ to one przez wiele lat były najwolniejszymi użytkownikami tego rodzaju drogi.

Droższe paliwo skłania do wolniejszej jazdy?

W ostatnim czasie można zaobserwować, że samochody poruszają się nieco wolniej po drogach. Po pierwsze bardziej z zachowaniem ograniczeń prędkości ze względu na nowy taryfikator mandatów i wynikające z mandatów konsekwencje. Po drugie z powodu kosztów benzyny lub oleju napędowego – wolniejsza jazda to niższe spalanie, a więc większe oszczędności. Oczywiście racjonalne zarządzanie swoim budżetem nie jest niczym złym i to nie auta ciężarowe, a także niektóre spalinówki mogą być problemem.

Najwolniejszy pojazd na autostradzie?!

Podczas podróży po Polsce można spotkać samochody elektryczne, które poruszają się najwolniej. Na autostradzie A4 z prędkością od 80 do 85 km/h jeżdżą Nissany Leaf pierwszej generacji, czy najnowsze modele Volkswagena I.D. 3. Jest to częściowo zrozumiałe, ponieważ niższe temperatury obniżają zasięg elektryków. Do tego ogrzewanie i autostradowe prędkości nie pomagają w utrzymaniu fabrycznych danych o zasięgu na baterii. Gwoździem do trumny pod kątem lepszego tempa podróży jest bez wątpienia mała ilość ładowarek przy drogach.

Nissan Leaf
Fot. Nissan

W związku z tym, że ilość pojazdów elektrycznych na polskich drogach rośnie, natomiast rozwój infrastruktury niekoniecznie nadąża za popytem, możemy przypuszczać, że w najbliższej przyszłości powolne elektryki na drogach mogą być częstym widokiem.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News