Dodge Viper - prawdziwa sportowa limuzyna zza oceanu!

Dodge Viper - prawdziwa sportowa limuzyna zza oceanu!

Dodge Viper limousine

Podaj dalej

Producenci samochodów chcą połączyć ze sobą dwa skrajne spojrzenia na projektowanie aut: sport i luksus, jednak nikt nie zrobił lepszej wersji niż Dodge Viper w odmianie limuzyna.

Dodge Viper – prawdziwie amerykańska historia

Historia Dogde’a Vipera zaczęła się w umyśle ówczesnego prezesa Chryslera Boba Lutza, który chciał, aby marka zbudowała własny samochód sportowy na wzór Shelby Cobra. Tom Gale wyprodukował gliniany model tego, co miało stać się Viperem. Co ciekawe już na samym początku planowano skorzystać z silników V10 montowanych w Dodge RAM.

W 1992 roku na targach motoryzacyjnych w Detroit został zaprezentowany produkcyjny Viper RT/10, którego stylizacja pozostała zgodna z poprzednią koncepcją. Z 400-konnym, 8-litrowym silnikiem V-10 opracowanym wspólnie z Lamborghini, którego właścicielem był Chrysler, sześciobiegową manualną skrzynią biegów i praktycznie bez żadnych udogodnień (Viper nie miał szklanych bocznych szyb, klimatyzacji, kontroli trakcji, ABS, dachu i klamek zewnętrznych), Viper był nowym sportowym samochodem bad boy’a w latach 90. XX wieku.

Długie limuzyny – amerykański sen

Stany Zjednoczone mają ogromne przestrzenie, a kult samochodu jest tam bardzo mocny. Jeśli ktoś nie ma auta do dyspozycji, jego funkcjonowanie w niektórych rejonach kraju mocno przypomina drogę przez mękę. Umiłowanie do motoryzacji w amerykańskim stylu to wypracowanie wersji modelowych, które w Europie nie mają większego sensu. Zbudowanie długich sedanów do przemieszczania się z klasą, to domena Amerykanów. Jednym z takich sztandarowych przykładów jest Lincoln Town Car. Na jego podstawie bardzo często buduje się mocno przedłużone limuzyny, które możemy spotkać również na kontynencie europejskim.

Dodge Viper zabierze dwanaście osób!

Szalony projekt Dodge’a Vipera pojawił się na portalu eBay. Do pierwszego pałąku bezpieczeństwa Viper wygląda niczym pierwsza generacja, natomiast wszystko, co dzieje się dalej, aż do bagażnika, to zupełnie nowy rozdział. Po gruntownych modyfikacjach do tej wersji Vipera zmieścimy łącznie dwanaście osób! Dwa ostatnie fotele mają zapewniać nieco bardziej sportowe wrażenia, ponieważ są one kubełkowe. Ta indywidualnie zbudowana konstrukcja również nie ma dachu, poziom bezpieczeństwa można określić jako dyskusyjny, jednak pod maską znajdziemy silnik V10, klasyczne malowanie i murowane zainteresowanie na drodze.

Przeczytaj również