Nowy Hyundai może i nie jest zbyt piękny, ale kosztuje tylko 31 tys. zł. To będzie hit [ZDJĘCIA]

Nowy Hyundai może i nie jest zbyt piękny, ale kosztuje tylko 31 tys. zł. To będzie hit [ZDJĘCIA]

hyundai-grand-i10-nios

Podaj dalej

Nowy, tani Hyundai może i nie wygra żadnego konkursu piękności, ale kogo to tak naprawdę obchodzi? Przy takiej cenie ten samochód będzie murowanym hitem sprzedażowym – jego ceny zaczynają się już od 31 tysięcy złotych. Podobne modele wydają się być gatunkiem na wymarciu, ale najwyraźniej jeszcze się trzymają. A odpowiedź na to da jak zwykle rynek i klienci. 

Ten nowy Hyundai będzie sprzedażowym hitem

hyundai-grand-i10-nios
fot. Hyundai

Z racji na najnowsze przepisy Unii Europejskiej takie samochody na Starym Kontynencie są już niezwykłą rzadkością. Ale jeszcze nie wszędzie wszystko kręci się wokół emisji spalin, niekończących się list obowiązkowego wyposażenia, asystentów bezpieczeństwa, czy hybryd i elektryków. 

Indie powoli stają się supermocarstwem, które obecnie korzysta również na utrzymywaniu relacji handlowych z Rosją. Sporo rosyjskiej ropy trafia z dużymi rabatami właśnie do Indii, drugiego najbardziej zaludnionego kraju świata. Handel między Rosją a Indiami kwitnie, a w zeszłym roku wzrósł o szokujące 413%. 

hyundai-grand-i10-nios
fot. Hyundai

Nie wszyscy będą zadowoleni z tej sytuacji, ale oczywiście indyjscy kierowcy nie narzekają. Dzięki taniemu paliwu mogą pozwolić sobie na zakup nowszych samochodów. Wkrótce na ich rynku pojawi się nowy Hyundai – Grand i10 Nios i Aura w wersji 2023. Pierwszy z wymienionych został zaprezentowany w 2019, a drugi pojawił się w czasie pandemii. 

Nowy lifting wprowadza dużo zmian, ale…

Koreańczycy skupili się na różnicach wizualnych w ramach najnowszego liftingu. Oba modele mają teraz nowe zderzaki, czy układ osłony chłodnicy. Główne światła w obu przypadkach są takie same, choć Aura otrzymała dodatkowy pasek między lampami. 

hyundai-grand-i10-nios
fot. Hyundai

Klienci mogą sięgnąć po bezprzewodowe ładowanie telefonu, albo lepszą wersję deski rozdzielczej. Parę analogowych zegarów zastępuje tam 3,5-calowy cyfrowy wyświetlacz. Nawiewy klimatyzacji, czy ekran multimediów o przekątnej 8 cali pozostał taki sam. Ale zwiększono liczbę portów USB. 

Co ciekawe, samochód jest też bardzo dobrze wyposażony jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Liczba poduszek powietrznych wzrosła z dwóch do czterech, a nawet do sześciu w wyższych wersjach. Hindusi mogą liczyć również na ABS, ESC, automatyczne światła, czujniki parkowania, kamerę cofania, czy system keyless. Dzięki temu rodzina i10 zaczyna dotrzymywać kroku reszcie świata. 

hyundai-grand-i10-nios
fot. Hyundai

…cena pozostanie bardzo niska

Pod maską nie będzie 1-litrowego trzycylindrowego silnika, podobnie jak 1,2-litrowego turbodiesla. Zarówno Nios jak i Aura otrzymają benzynową jednostkę o mocy 83 KM i 114 NM – całkiem nieźle. Będzie też wariant przystosowany do spalania CNG, który będzie wytwarzał 69 KM i 95 Nm momentu. 

Oba samochody dostępne są już w przedsprzedaży, natomiast w przypadku wersji benzynowych klienci będą mogli wybrać między 5-biegowym manualem lub automatem. Wersja gazowa będzie dostępna tylko z manualną skrzynią biegów. Pełny cennik nie jest jeszcze znany, choć producent obiecuje, że hatchback będzie zaczynał się od 31 000 zł. W przypadku sedana trzeba będzie do tej kwoty doliczyć 3 000 zł. 

hyundai-grand-i10-nios
fot. Hyundai

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News