Salony samochodowe w Hiszpanii nie mogą narzekać na ruch. Z danych ANFAC wynika, że styczeń zaczął się tam od 73 103 rejestracji nowych samochodów. To o 1,1 proc. więcej niż na starcie 2025 r. W ostatnich miesiącach przyrosty były większe, ale warto pamiętać, że rok temu ludzie masowo kupowali nowe auta po tragicznej powodzi błyskawicznej w Walencji. Rynek napędzają szczególnie firmy wynajmujące auta turystom. O niemal połowę wzrosła tam sprzedaż elektryków, w porównaniu ze styczniem 2025 r.
Francuski lider hiszpańskiego rynku
Najczęściej kupowanym autem w pierwszym miesiącu tego roku w Hiszpanii był Peugeot 208. Francuski hatchback, do którego silniki spalinowe produkuje się w Polsce, jako jedyny uzyskał w styczniu ponad 2 tys. rejestracji (2 055 szt.). To ponad dwa razy lepiej niż rok temu. Na podium znalazły się też SEAT-y: Ibiza (1 904 szt.) oraz Arona (1 715 szt.). Najbliżej czołowej trójki były hity Toyoty, czyli C-HR (1 681 szt.) oraz Corolla (1 675 szt.).

Ubiegłoroczny bestseller, Dacia Sandero (1 617 szt.), zaliczył aż 40,2-procentowy zjazd i uplasował się dopiero na szóstym miejscu. Francuski SUV, Peugeot 2008 (1 453 szt.) wyprzedził chińską rewelację zeszłego roku, czyli MG ZS (1 415 szt.). Do pierwszej dziesiątki dostały się jeszcze Nissan Qashqai (1 376 szt.) oraz Toyota Yaris (1 349 szt.). Zaskoczeniem jest brak w Top 10 Renault Clio (1 311 szt.), choć wpływ na to ma zapewne wymiana generacji (z piątej na szóstą).
Toyota nie zamierza oddać panowania w Hiszpanii
W hiszpańskim rankingu marek pierwszym liderem jest Toyota (7 106 szt.), która będzie bronić tytułu bestsellera. SEAT (5 011 szt.) zaczął od drugiej lokaty, wyprzedzając Peugeota (4 705 szt.). Najpopularniejszymi niemieckimi markami są tam Volkswagen (4 204 szt.) i Mercedes (3 958 szt.). Tuż za Top 5 widać Renault (3 889 szt.) oraz Kię (3 559 szt.). Rok z wynikiem ponad 3 tys. rejestracji zaczęły jeszcze BMW (3 073 szt.) oraz Audi (3 019 szt.). Dziesiątkę zamknęły wspólnie Dacia ze Skodą (obie po 2 993 szt.).