Spis treści
- Formuła 1 wraca na legendarny tor Nurburgring
- Jeszcze nie tak dawno temu Niemcy miały aż dwa Grand Prix w kalendarzu
- W testach wezmą udział zespoły Mercedesa i McLarena
Formuła 1 wraca na Nurburgring

Nieco starsi kibice pamiętają czasy, gdy Formuła 1 w swoim kalendarzu miała aż dwa wyścigi. Grand Prix Niemiec i Grand Prix Europy były rotacyjnie rozgrywane właśnie na Nurburgringu, a także na słynnym Hockenheim. Od kilku lat nasi zachodni sąsiedzi nie mają jednak swojego miejsca w kalendarzu.
Już w przyszłym tygodniu nowoczesne samochody F1 pojawią się na torze Nurburgring. W dniach 14-15 kwietnia Mercedes i McLaren wezmą udział w testach Pirelli w trakcie sezonu. Ekipy będą skupiać się na testach mieszanki na suchą nawierzchnię, ale nie zabraknie też sprawdzianów na mokrym torze. Te testy będzie robić Ferrari na swoim własnym torze testowym Fiorano.
Testy odbędą się po odwołaniu zaplanowanych testów z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Sesja na Nurburgringu będzie ważną okazją dla dostawcy opon do kontynuowania swoich prac rozwojowych.
Nurburgring nie narzeka na brak nudy

Kierowcy są wielkimi fanami toru Nurburgring, a w szczególności jego Północnej Pętli, znanej też jako Nordschleife. Oczywiście, podczas testów kierowcy F1 będą korzystać z 17-zakrętowej nitki Grand Prix. Ale tę dłuższą, liczącą ponad 20 kilometrów pętle dobrze zna m. in. Max Verstappen, który od zeszłego roku kontynuuje swoją przygodę z samochodami GT3 właśnie na tym obiekcie.
Choć na Nurbugringu zawody odbywają się regularnie, będzie to pierwszy raz od 2020 roku, gdy pojawią się na nim samochody F1. Po raz ostatni Formuła 1 odwiedziła obiekt w czasach pandemii koronawirusa, gdy odbywało się tu Grand Prix Eifel. Wtedy po zwycięstwo sięgnął Lewis Hamilton, wyrównując rekord 91 zwycięstw GP należący do tej pory do Michaela Schumachera.
Na chwilę obecną nie wiemy jeszcze, jacy kierowcy wezmą udział w testach opon Pirelli. Spodziewamy się, że oba zespoły będą dzielić się obowiązkami w ciągu dwóch zaplanowanych dni. Testy mają miejsce w trakcie nieoczekiwanej przerwy od ścigania po odwołaniu rund w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Zespoły wykorzystają tę przerwę przed wznowieniem mistrzostw podczas Grand Prix Miami 3 maja.